W ostatnich latach przeciętny Polak zjadał rocznie ok. 150 jaj. Oznaczało to ponad sześć miliardów jajek zjadanych przez naród przez cały rok.

Liczba kur niosek w Polsce zbliżona jest do liczby mieszkańców kraju. Każda nioska znosi ponad dwieście jaj rocznie. Nietrudno zatem policzyć, że armia polskich niosek składa rocznie 10 mld jajek, znacznie więcej niż jesteśmy w stanie zjeść w kraju.

Tym samym ponad jedna trzecia z owych dziesięciu miliardów jaj złożonych w kraju wyjeżdża za granicę. Jesteśmy "jajeczną" eksportową potęgą. Tylko dwa kraje na świecie wyprzedzają Polskę. To Holandia - na razie poza zasięgiem polskich drobiarzy - oraz Turcja.

Dla porządku odnotujmy, że w niektórych krajach jaj jest składanych znacznie więcej, ale apetyty znaczniejszej niż w Polsce populacji, sprawiają że kraje te nie liczą się na liście eksporterów. Niemieckie czy francuskie kurki dają rocznie po 15 mld jajek, pracowite japońskie nioski ofiarowują miejscowym prawie 40 mld jaj rocznie, wyluzowane amerykańskie dają 100 mld, a miliard dwieście milionów chińskich niosek - kto nie chce, niech nie wierzy - składa rocznie 350 mld jaj.

Tylko jedna, największa na świecie niemal kompletnie zautomatyzowana hodowla niosek w Handan, zbudowana niedawno kosztem ponad 20 mln dolarów, ma dostarczać na chiński rynek w ciągu roku więcej niosek, niż pracuje w Polsce.

W porównaniu z chińszczyzną, nasze, polskie jaja to wyjątkowa jakość i naturalny smak. Już jedną trzecia polskich jajek składają kury, które nie siedzą za kratkami. Z danych Państwowego Instytut Weterynarii wynika, że przez ostatnich pięć lat, produkcja jaj z chowu klatkowego wzrosła o ponad 20 proc., ale ściółkowego rosła dwa razy szybciej, wolnowybiegowego pięć razy szybciej, a ekologicznego piętnaście razy szybciej niż w klatkach.

W najlepszym 2017 roku za granicę wyjechało z Polski jajek za ponad miliard złotych, połowa do Niemiec i do Holandii. Jak podaje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz, polskie specjały w skorupkach lub w postaci przetworów ostatnio trafiają do Arabii Saudyjskiej, Hongkongu, Kongo, a nawet na stację badawczą na Antarktydzie.

Jajka z Polski podbijają zatem świat, a właściwie są to jajka głównie z... Wielkopolski. To wielkopolscy hodowcy dostarczają ponad jedną trzecią wszystkich polskich jaj.