"Okupacyjne władze rosyjskie za wszelką cenę podejmują próby przeprowadzenia pseudoreferendów na tymczasowo okupowanych terytoriach. I chcą, aby były przejrzyste i zgodne z prawem. W tym celu sprowadziły nawet zagranicznych obserwatorów" - napisał resort w komunikacie.
Ukraińskie ministerstwo podkreśla, że przedstawiciele krajów, obecni na Ukrainie jako "obserwatorzy" na pseudoreferendach organizowanych przez rosyjskich najeźdźców, uczestniczą w zbiorowej zbrodni przeciwko niepodległemu państwu Ukrainy.
"W istocie uczestniczą w zbiorowej zbrodni przeciwko suwerennemu, niepodległemu państwu Ukrainy" - podkreślił resort. "Apelujemy do cudzoziemców: wszyscy, którzy zniżają się do poziomu zbrodniarzy, sami stają się zbrodniarzami! Nie da się uniknąć odpowiedzialności!" - dodano w komunikacie.
Jak poinformowała w nocy z soboty na nadzielę agencja Ukrinform, tematem pilnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ mają być pseudoreferenda, organizowane przez Rosję na okupowanych terenach ukraińskich. Wniosek o jego zwołanie złożył w Nowym Jorku stały przedstawiciel Ukrainy przy ONZ Serhij Kysłyca, który w uzasadnieniu napisał: "W związku z przygotowaniami Federacji Rosyjskiej do dalszego naruszania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy poprzez organizowanie pseudoreferendów na czasowo okupowanych terytoriach Ukrainy, co jest także rażącym naruszeniem Karty Narodów Zjednoczonych oraz podstawowych norm i zasad prawa międzynarodowego".
Stanowisko Ukrainy w tej kwestii przedstawił także wcześniej rzecznik MSZ w Kijowie Ołeh Nikołenko, który napisał na Twitterze: "Rosja powinna ponosić odpowiedzialność za przeprowadzanie fałszywych referendów na czasowo okupowanych terytoriach Ukrainy i próby zmiany uznanych międzynarodowo granic naszego państwa z naruszeniem Karty Narodów Zjednoczonych".
Posiedzenie RB ONZ ma się rozpocząć we wtorek o godzinie 15:00 czasu lokalnego (21:00 czasu polskiego).