Informacje "Financial Times" pochodzą od czterech osób mających bezpośrednią wiedzę o piątkowych rozmowach między przywódcami USA i Rosji. Po spotkaniu Trump miał przekazać tę propozycję prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu oraz europejskim liderom podczas rozmowy telefonicznej, jednocześnie wzywając ich do rezygnacji z prób uzyskania zawieszenia broni od Rosji.
Obwód doniecki jest częściowo okupowany przez Rosję od ponad dekady, a obecnie rosyjskie wojska kontrolują około 70 proc. jego terytorium. Najbardziej wysunięte na zachód miasta pozostają jednak pod kontrolą Ukrainy i mają kluczowe znaczenie dla obrony wschodniego frontu.
Putin miał zadeklarować, że po przejęciu obwodu donieckiego nie będzie podejmował dalszych ofensyw w obwodach chersońskim i zaporoskim. Jednocześnie podczas konferencji prasowej podkreślił, że nie rezygnuje z żądań dotyczących "rozwiązania przyczyn" konfliktu, co w praktyce oznaczałoby koniec państwowości Ukrainy w obecnej formie i zatrzymanie ekspansji NATO na wschód.
"New York Times" donosi, że Trump powiedział przywódcom europejskim, że popiera plan Putina zakładający oddanie kontrolowanych przez Ukrainę części Donbasu w zamian za zawieszenie broni i zamrożenie linii frontu.
Według źródeł zbliżonych do Zełenskiego, prezydent Ukrainy nie zgodzi się na oddanie obwodu donieckiego, ale jest gotów rozmawiać z Trumpem o okupowanych przez Rosję terenach podczas planowanego spotkania w Waszyngtonie. Zełenski miałby być również otwarty na trójstronne rozmowy z Trumpem i Putinem.
Biały Dom i Kreml nie skomentowały tych doniesień.
Więcej informacji na temat owoców piątkowego szczytu na Alasce przekazuje agencja AFP, powołując się na źródła dyplomatyczne.
"Strona amerykańska - jako jedną z gwarancji przedstawionych Kijowowi - zaproponowała za uprzednią zgodą Putina mechanizm podobny do art. 5, jednak bez przyjmowania Ukrainy do NATO" - przekazało źródło francuskiej agencji. Artykuł piąty stanowi, że zbrojny atak na jednego z sojuszników będzie traktowany jak atak na wszystkich.
Propozycja ta została przedstawiona stronie ukraińskiej w sobotę podczas rozmowy prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, a następnie powtórzona w rozmowie Trumpa z przywódcami europejskimi. Według "NYT" Trump powiedział Europejczykom, że amerykańscy żołnierze mogliby być częścią tych gwarancji. Rosja miała również zaproponować zobowiązanie się - na piśmie - że nie zaatakuje ponownie.
Nie jest jasne, jak dokładnie miałby wyglądać proponowany mechanizm i dlaczego Moskwa miałaby się na niego zgodzić, biorąc pod uwagę dotychczasowy sprzeciw Putina wobec jakichkolwiek skutecznych gwarancji suwerenności Ukrainy.
Gotowość Amerykanów do udziału w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy potwierdził w sobotę w wywiadzie telewizyjnym niemiecki kanclerz Friedrich Merz. Dodał, że żadne negocjaje dotyczące kwestii terytorialnych nie są prowadzone z pominięciem Europy. Na temat możliwości udzielenia przez USA gwarancji Ukrainie - jeśli dojdzie do zawarcia pokoju między Kijowem a Moskwą - informował też w piątek brytyjski ambasador w Waszyngtonie Peter Mandelson.
Kwestia ta ma być przedmiotem rozmów podczas planowanego na poniedziałek spotkania Trumpa z Zełenskim w Waszyngtonie. Według gazety "New York Times" zaproszeni są także liderzy z Europy.