- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Informację o śmierci kluczowego dowódcy przekazał w czwartek Andrij Kowalenko, szef ukraińskiego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD). Na pokładzie maszyny, która rozbiła się w ostatni dzień marca, znajdowało się sześciu oficerów z dowództwa lotniczego rosyjskiej Floty Północnej.
"Według doniesień wszyscy zginęli" - podkreślił szef CPD.
Według oficjalnych komunikatów, które potwierdziło rosyjskie Ministerstwo Obrony, w wypadku łącznie zginęło 29 osób - 23 pasażerów oraz 6 członków załogi. Rosyjska strona kategorycznie zaprzecza, jakoby maszyna została zestrzelona, wskazując jako przyczynę "problemy techniczne". Zdarzenie to zbiegło się jednak w czasie z doniesieniami o rozbiciu się na Krymie innej rosyjskiej maszyny - bombowca Su-34.
Katastrofa transportowca to nie jedyny problem rosyjskich sił powietrznych na półwyspie w ostatnich dniach. Major Robert "Madiar" Browdi, dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych, poinformował o precyzyjnym uderzeniu przeprowadzonym w nocy z 1 na 2 kwietnia.
Celem ataku była baza ciężkich dronów typu Orion. Według ukraińskich raportów, w wyniku operacji zniszczono:
- 4 ciężkie drony Orion,
- samolot transportowy An-72,
- stację radiolokacyjną rosyjskich wojsk.
"Życzymy powodzenia"
Wcześniej o tym, że w katastrofie samolotu mógł faktycznie zginąć Otroszczenko, informowało BBC.
Jak podaje serwis, 28 marca 2026 roku w Muzeum Marynarki Wojennej Floty Północnej we wsi Safonowa koło Siewieromorska, Otroszczenko wziął udział w przekazaniu muzeum poświęconego prawosławnego sztandaru.
Na oficjalnym profilu Muzeum na platformie społecznościowej Vkontakte, administrator opublikował wpis "Kilka z ostatnich zdjęć Aleksandra Iwanowicza Otroszczenki..." - co mogło sugerować, że autor wie o śmierci generała.
Rosyjski serwis BBC skontaktował się z administracją filii Muzeum Marynarki Wojennej Floty Północnej w Safonowie.
Początkowo odpowiedzieli: „Proszę oddzwonić za pięć minut. Życzę powodzenia osobie prowadzącej stronę VKontakte”. Po ponownym kontakcie poinformowano, że nie mają żadnych informacji na temat losu generała.
Następnie wpis na Vkontakte został edytowany, a ostatnie zdanie o Otroszczence zniknęło.