- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Rzecznik Marynarki Wojennej Ukrainy Dmytro Płetenczuk poinformował, że w nocy Rosjanie zaatakowali chiński statek handlowy.
"Ciekawe, co powodowało Rosjanami, kiedy dziś w nocy zdecydowali się na uderzenie Shahedem w chiński statek handlowy na naszych wodach terytorialnych. Obyło się bez ofiar, ale jest to coś nowego. Doszło to pomyłki, towarzysze?" - napisał Płetenczuk na Facebooku.
Jak informuje agencja Reutera, powołująca się na swoje źródło, dron uderzył w chiński statek towarowy KSL DEYANG pod banderą Wysp Marshalla.
Statek nie przewoził ładunku w chwili ataku i zmierzał do załadunku koncentratu rudy żelaza w ukraińskim porcie Piwdennyj w obwodzie odeskim - dodało źródło. Później tę informację potwierdziła Marynarka Wojenna Ukrainy.
Według tego źródła statek nie został poważnie uszkodzony. Nikomu nic się nie stało. Pożar wywołany uderzeniem został ugaszony przez załogę.
Rosjanie zaatakowali w sumie trzy statki handlowe
Ukraińskie władze przekazały potem, że w sumie rosyjskie drony zaatakowały trzy statki handlowe, które znajdowały się na wodach terytorialnych Ukrainy w pobliżu Odessy.
Administracja Portów Morskich Ukrainy powiadomiła, że podczas porannych ataków na Odessę uszkodzony został statek pływający pod banderą Panamy, który transportował olej do jednego z ukraińskich portów. Załoga samodzielnie usunęła skutki ataku. Nikt nie ucierpiał. Drony trafiły też w statek pływający pod banderą Gwinei Bissau.
"Rosja po raz kolejny pokazuje, że jej ataki stanowią zagrożenie nie tylko dla Ukrainy. To ryzyko także dla jej najbliższych partnerów, których statki znajdują się na Morzu Czarnym" - podkreślono w komunikacie Marynarki Wojennej Ukrainy.
Atak na chiński statek skomentował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "Rosjanie nie mogli nie wiedzieć, czyj statek znajduje się na morzu" - napisał w komunikatorze Telegram.
Ostatniej doby Rosjanie przeprowadzili serię ataków na Ukrainę. Zginęła jedna osoba, a 40 zostało rannych.