Na miejscu ataku powstał pożar, trwa akcja ratunkowa.
Ustalane jest, czy ktoś ucierpiał w wyniku ataku.
Miejscowe władze twierdzą, że pod gruzami mogą być ludzie.
W tym samym obwodzie dziś Rosjanie zaatakowali dronem samochód cywilny, zginęła kobieta.
Zmasowane ataki
W środę rano ukraińskie władze przekazały, że w Zaporożu, gdzie we wtorek wieczorem informowano o 16 rannych, ich liczba wzrosła do 43. W mieście Dniepr rannych jest 19 osób.
Celem ataków były też obwody: połtawski, charkowski, doniecki, dniepropietrowski, zaporoski, chersoński, odeski, czernihowski i sumski; wszędzie tam w usuwanie skutków ostrzałów zaangażowana była policja i jednostki Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS).
"Okupanci cynicznie uderzali w infrastrukturę cywilną: ulice miast, składy żywności, budynki wielopiętrowe, urzędy pocztowe oraz jednostki DSNS. Atakowali infrastrukturę energetyczną i kolej. W obwodach połtawskim i chersońskim celowo uderzono w ratowników i medyków" - podkreślił szef MSW Ukrainy Ihor Kłymenko.
Siły Powietrzne Ukrainy przekazały w porannym komunikacie, że od godz. 18 we wtorek (godz. 17 w Polsce) unieszkodliwiły 89 ze 108 dronów. Rosjanie użyli także do ataków dwóch pocisków balistycznych Iskander-M oraz jednej kierowanej rakiety lotniczej Ch-31 - poinformowano.
Władze w Kijowie jednostronnie ogłosiły zawieszenie broni proponując, by obowiązywało ono od północy z wtorku na środę. Kreml zignorował tę ofertę. Przywódca Rosji Władimir Putin chciał, by rozejm obowiązywał w dniach 8-9 maja w związku z paradą z okazji Dnia Zwycięstwa ZSRR w II wojnie światowej.