Pieniądze i rodzicielstwo nie chodzą z sobą w parze - twierdzą kanadyjscy uczeni. Im bardziej gonisz za pieniądzem, tym mniejszą radość odczuwasz z bycia matką lub ojcem. Chwile spędzone z dziećmi mimowolnie uważasz za stracone, bo przecież w tym czasie głodny portfel ci płacze. Gonić czy nie gonić za pieniądzem? - to pytanie stawiamy w popołudniowych Faktach. Zagłosuj i śledź pojedynek prowadzących Fakty - Agnieszki Friedrich i Bogdana Zalewskiego.

AGNIESZKA:
Stawiam odważnie na gonitwę. Choć powszechnie wiadomo, że "pieniądze szczęścia nie dają", to już właśnie dzieci - w dzisiejszym świecie nastawionym na szeroką konsumpcję - znają wartość pieniądza niemałego.
BOGDAN:
O, matko! Agnieszko! Przecież my Polacy zmuszani do wyścigu szczurów często własnych pociech nie widujemy. Mówię tak ogólnie, ale każda z naszych Czytelniczek i Czytelników dobrze zna ten problem. Nie żalę się, nie narzekam. Jednak dobrze, że moja żona nie pracuje zawodowo i może zająć się rodziną. Ja w tym czasie uprawiam gonitwę ...
AGNIESZKA:
.... to komfortowa sytuacja dla rodziny. Ale czy mówiąc o komforcie nie myślimy również o wygodach? Czy one nie mają swojej materialnej wartości? Czyż nie jest tak, Bogdanie, że im grubszy portfel, tym większe możliwości nie tylko rozpieszczania pociech, ale też zapewnienia im jak najlepszej edukacji?
BOGDAN:
Zdaję sobie sprawę, że sytuacja w mojej rodzinie to komfort, na który stać niewiele małżeństw w Polsce. Nasza sytuacja w kraju jest zupełnie inna niż w bogatym państwie, w którym przeprowadzono badania - w Kanadzie, pachnącej pieniędzmi. U nas ludzie w większości nie gonią za bogactwem. Po prostu muszą zarabiać we dwoje, żeby utrzymać rodzinę, często w biedzie.
AGNIESZKA:I widzisz Bogdan, pogoń za pieniądzem nie jest wyborem, a konieczną koniecznością!!! Mam nadzieję, że ustalenia Kanadyjczyków jakoby goniące za pieniądzem kobiety silniej traciły radość macierzyństwa, mnie (Matki Polki) akurat nie dotyczą:)
BOGDAN:
A ja - ojciec Polek (dwóch) - chciałbym się częściej i na dłużej z nimi spotykać. Z drugiej jednak strony - dobrze móc dawać im nie tylko miłość, ale i zabezpieczenie materialne. Dawać nucąc pod nosem hit z lat mojej młodości: "Jezu, jak się cieszę z tych króciutkich wskrzeszeń, kiedy pełną kieszeń znowu mam!" Dla Was, moje dzieci :)

W starciu na argumenty możecie wziąć udział także Wy. Zapraszamy - głosujcie w sondzie i komentujcie pod artykułem. Zachęcamy także do słuchania popołudniowych FAKTÓW RMF FM. Także w internecie.