"Ja się cieszę, ja Jana Śpiewaka broniłem, uważałem, że wyrok sądu jest niesprawiedliwy. (…) Był chłopakiem, który się zaangażował, bo widział, że coś złego dzieje się ludziom. Za to został skazany. Źle się stało, że został skazany, dobrze, że został ułaskawiony. Muszą być tacy ludzie jak Jan Śpiewak, którzy stają po stronie słabszych" - mówi w Porannej rozmowie w RMF FM Maciej Gdula odnosząc się do informacji o ułaskawieniu Śpiewaka przez prezydenta Andrzeja Dudę. Poseł Lewicy dodaje: "Jest afera reprywatyzacyjna i jedyna osoba, która dostaje wyrok, to ktoś kto zaangażował się po stronie lokatorów. Tak być nie może".

To jest trudna kampania. Lewica (i jej kandydat na prezydenta Robert Biedroń - przyp. red.) nie jest w innym położeniu niż reszta kandydatów. Na przykład Andrzejowi Dudzie spadło poparcie o 24 punkty procentowe - mówi w Porannej rozmowie w RMF FM Maciej Gdula pytany o to, czy jest zadowolony z notowań Roberta Biedronia. Poseł Lewicy komentując, że Biedroń osiąga wyniki podobne do tych, jakie miała Magdalena Ogórek jako kandydatka SLD w wyborach prezydenckich w roku 2015 przyznaje: Wyniki nas nie satysfakcjonują. Stwierdza jednak: Zawsze wybory prezydenckie są niezwykle trudne, i dla kandydatów i dla partii. Przypomnę, że giganci polskiej polityki - Donald Tusk i Jarosław Kaczyński - przegrali wybory prezydenckie.

Czy Lewica zdaje się nie wierzyć w swojego kandydata na prezydenta? Na Roberta Biedronia patrzę z dużym entuzjazmem! Jest świetnym kandydatem - zapewnia gość Roberta Mazurka, dodając: On jest kandydatem wartości, powinien pasować lewicowym wyborcom.

Maciej Gdula pytany o to, na kogo zagłosuje w II turze wyborów, jeśli nie znajdzie się w niej Robert Biedroń, odpowiada: Zastanowię się. Czy posłowi Lewicy bliżej byłoby w takim pojedynku do Andrzeja Dudy czy Rafała Trzaskowskiego? Andrzej Duda dowiódł, że nie powinien być prezydentem - odpowiada polityk zaznaczając: Czy jest mi blisko do kogoś, kto stanie przeciwko niemu (Dudzie - przyp. red.) w II turze? Jeszcze nie wiem.

Gdula: Biedroń? Chłopak z Krosna, a nie "Europejczyk, który przyjechał pochylić się nad jakimiś Aborygenami"

To nie jest Europejczyk, który się przyjechał pochylić nad jakimiś Aborygenami, tylko ktoś, kto rozumie tych ludzi - tak Maciej Gdula opisuje zdolności Roberta Biedronia do przekonywania ludzi polskich miast i miasteczek. W Porannej rozmowie w RMF FM poseł Lewicy podkreślał, że wiele różni pod tym względem Rafała Trzaskowskiego i Biedronia właśnie. Biedroń to jest chłopak z Krosna, to jest chłopak, który przeszedł bardzo długą drogę, rozumie problemy średnich i małych miast, rozumie, co to znaczy walka - przekonywał.

W moim przekonaniu będzie bardzo ostra, zażarta walka do końca i ci, którzy dzisiaj patrzą na Trzaskowskiego i mówią 'a ten to już na pewno jest w pałacu, już powinien rozdzielać pokoje', powinni się głęboko nad sobą zastanowić - mówił gość Roberta Mazurka. Nie jest pewne, kto wygra - stwierdził. Trzeba mobilizować swój elektorat i trafić do elektoratu, który nie jest powiązany organicznie z kandydatami. To dotyczy i Dudy, i Trzaskowskiego. Trzaskowski ma pewną przewagę, bo jest w mniejszym stopniu zdefiniowany. Duda już jest dzisiaj Dudą. Już wiadomo kim będzie - tłumaczył Gdula. 

Poniżej zapis całej Porannej rozmowy w RMF FM:

Robert Mazurek, RMF FM: Poseł Lewicy, twórca nazwy Wiosna, członek tej partii. Ale o tym za moment, bo najpierw informacja z ostatnich chwil. Prezydent Duda ułaskawił Jana Śpiewaka, aktywistę miejskiego skazanego za zniesławienie pani Ćwiąkalskiej, pani mecenas, która brała udział w czymś co on nazywa aferą reprywatyzacyjną, reprezentowała jednego z dżentelmenów. To dobra wiadomość?

Maciej Gdula, Lewica: Ja się cieszę. Jana Śpiewaka broniłem, uważałem, że wyrok sądu jest niesprawiedliwy w tym sensie, że Janek Śpiewak jest przede wszystkim działaczem społecznym, kimś, kto naprawdę nie chciał na procesach zarobić. Nie był stroną procesu reprywatyzacji w żaden sposób. Był chłopakiem, który się zaangażował ze względu na to, że czuł, że dzieje się coś złego ludziom. I za to został skazany. Źle się stało, że został skazany. Dobrze, że jest ułaskawiony. Muszą być tacy ludzie, jak Śpiewak, którzy stają po stronie słabszych.

Tak mam wrażenie, że to jest czasami niestety właśnie Polska w pigułce i to jest smutna konstatacja, że jedynym chyba skazanym prawomocnym wyrokiem w aferze reprywatyzacyjnej jest Jan Śpiewak. To mi trochę przypomina sprawę Pyjasa, gdzie jedynym skazanym prawomocnym wyrokiem w tej sprawie jest Bronisław Wildstein.

To jest coś w ogóle złego, że w dyskusji o tym wyroku w ogóle nie brano pod uwagę czegoś, co jest moim zdaniem ważne i jest moim zdaniem ważnym elementem funkcjonowania sądów, to znaczy poczucia społecznej sprawiedliwości. To znaczy - rzeczywiście było tak, że jest afera reprywatyzacyjna, jedna osoba, która dostaje wyrok, to jest ktoś, kto się zaangażował po stronie lokatorów. No tak być nie może.

To porozmawiajmy przez moment o polityce, bo mamy dzisiaj proszę pana 3 tygodnie do ostatniego dnia kampanii. Za 3 tygodnie będzie piątek, a później już cisza. Cisza wyborcza. No i jak panu się podoba, zadowolony jest pan z notowań, z kampanii Roberta Biedronia?

To jest trudna kampania i Lewica nie jest tutaj w innym położeniu niż cała reszta kandydatów, np. Andrzejowi Dudzie spadło poparcie o 24 punkty procentowe.

A wie pan, że tutaj się socjologowie spierają, bo to jest pytanie, przy jakiej frekwencji były mierzone te jego 60 proc., a ja mam wrażenie, że ono wróciło do poparcia sprzed pandemii tak naprawdę, poparcie dla prezydenta Dudy.

Możliwe, że tak, ale startował ewidentnie z bardzo dużym poparcie. Był o parę długości dalej niż inni kandydaci. No i teraz jest w zasadzie w okolicach 38-40 proc. Są jeszcze 3 tygodnie, zobaczymy jak będzie. Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w ogóle już nie ma w tym wyścigu.

Rozumiem, że martwi pana los Andrzeja Dudy i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, to szlachetne. A Włodzimierz Czarzasty 2 tygodnie temu, ogłaszając restart kampanii pańskiego kandydata, czyli Roberta Biedronia, bo przypomnę, że pana kandydatem jest Robert Biedroń, mówił: wykręcimy taki wynik, że niedowiarkom spadną maski z ust. I jak na razie muszę powiedzieć, że jesteście na dobrej drodze, bo 2 proc., jakie ma Robert Biedroń to nawet o ułamki, ale mniej, niż miała Magdalena Ogórek.

No 2 proc. to było chyba w jednym sondażu.

Nie, proszę pana, mam dwa sondaże przed sobą z ostatniego tygodnia. Sondaż dla RMF FM i Dziennika Gazety Prawnej robiony przez United Surveys i tam jest 2,2. Ciut bardziej łaskawy jest IBRiS dla wp.pl. IBRiS daje Robertowi Biedroniowi 2,3. Są też wewnętrzne sondaże PiS. Ja zawsze w takie wewnętrzne sondaże mniej wierzę, ale tam jest 2,7 dla Roberta Biedronia. Pod tym względem są zgodne, w żadnym nie ma nawet 3 proc.

Są też sondaże, w których ma cztery, dzisiaj rano tak sondaż czytałem.

U, to wypas...

Ale jasne, że nie będziemy się spierać o dwa punkty procentowe. Wyniki nas nie satysfakcjonują i oczywiście robimy wszystko, żeby były lepsze. Na pewno Lewica ma dość duże poparcie jako formacja, bo to też wychodzi w sondażach. 

Panie pośle, jak ratować Lewicę przed Biedroniem, bo widać wyraźnie, że Lewica w sondażach ma 14... 9 proc. w jednym sondażu, czyli niewiele, ale w granicach dziesięciu, nawet ponad 10 ma. A Robert Biedroń ma 1/5 tego, co ma Lewica. Co jest nie tak?

Zawsze wybory prezydenckie są niezwykle trudną kampanią i dla kandydatów, i dla partii. To jest zawsze wyzwanie. Ja przypomnę tylko, że giganci polskiej polityki - Donald Tusk, Jarosław Kaczyński - przegrali wybory prezydenckie. Tak? Wydaje się, że to są takie łatwe wybory, a tutaj ludzie, którzy trzęśli polską polityką padli.

Panie pośle, nikt nie mówi, że Biedroń powinien w tej chwili prowadzić w sondażach, ale jednak 1/5 poparcia tego, co ma jego partia, to to jest poważny problem i pan to wie, tylko rozumiem, że pudruje pan rzeczywistość na okoliczność naszej rozmowy.

Nie, oczywiście. Sytuacja jest poważna i my staramy się dotrzeć do wyborców Lewicy i przekonać ich do tego, że powinni oddać głos na kandydata Lewicy, bo to jest jedyny postępowy kandydat.

Ale jak widać, nawet Lewica zdaje się nie wierzyć w Roberta Biedronia. Lewica nie wierzy w Lewicę. Najpierw małżeństwo Kwaśniewskich - oddzielnie, ale jednak - wsparło Rafała Trzaskowskiego. Pani Kwaśniewska powiedziała wprost, że ona będzie nawet w pierwszej turze głosowała na Rafała Trzaskowskiego. Już nawet Leszek Miller, taka bardzo emblematyczna postać dla polskiej lewicy też mówi, że w zasadzie to w drugiej turze to on bardzo chętnie na Trzaskowskiego, bo już na niego głosował. Proszę pana, trudno znaleźć entuzjastę, który powie "tak, Biedroń! Hurra, idziemy!".

Nie, ja na Biedronia patrzę z dużym entuzjazmem.

Widać po panu, naprawdę...

Jest świetnym kandydatem i mówię to serio. Wiele razy widziałem np. Roberta Biedronia...

Ja też widziałem parę razy Roberta Biedronia...

... który był zły, zmęczony. Był na przykład zmęczony. Ale nie widziałem Biedronia, który kombinował: "A słuchajcie, nie ruszajmy kwestii klimatycznych, bo one są kontrowersyjne. Powiemy o tym przy następnej kampanii". On jest kandydatem wartości i w tym sensie bardzo pasuje, powinien pasować lewicowym wyborcom, bo pierwsza tura jest od tego, żeby głosować za czymś. W drugiej turze głosuje się przeciw. Jeszcze przeciw Dudzie zdążą lewicowi wyborcy zagłosować.

Zagłosują przeciw Dudzie? Sam pan dawał przykład Jana Śpiewaka, człowieka, który wystąpił przeciwko mafii reprywatyzacyjnej. Tej mafii, z którą nie walczy Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy. A pan na kogo będzie głosował w drugiej turze, jeśli jakimś zrządzeniem Opatrzności nie będzie w niej Roberta Biedronia?

Zastanowię się. To nie jest tak, że wyborcy w oczywisty sposób pójdą głosować na kandydata...

Dobrze, tylko panie pośle...

...kandydata niezależnie od tego, co on powie.

Do kogo dzisiaj byłoby panu bliżej - do Rafała Trzaskowskiego czy Andrzeja Dudy?

Powiem tak, że Andrzej Duda dowiódł, że nie powinien być prezydentem, na różne sposoby. I uważam, że w dzisiejszej sytuacji, patrząc na to, jak wygląda partia rządząca, dobrze by było, żeby w Pałacu Prezydenckim znalazł się ktoś, kto patrzy partii rządzącej na ręce i jest takim nadzorcą tej partii. Więc, choćby z tego względu jest mi daleko do Dudy. Czy jest mi blisko do kogoś, kto stanie przeciwko niemu w drugiej turze? Tego jeszcze nie wiem. I też jest pytanie, czy czy ta osoba zrobi jakiś gest w stronę wyborców Lewicy, jeśli właśnie Robert Biedroń nie będzie w drugiej turze.