Rzecznik Sił Obronnych Izraela (IDF), generał Efi Defrin, we wtorek podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej potwierdził, że izraelskie lotnictwo przeprowadziło precyzyjny atak na tajną bazę nuklearną Iranu, zlokalizowaną na zachodnich obrzeżach Teheranu. Jak poinformował, pracowano tam nad "rozwinięciem potencjału wymaganego do broni jądrowej".
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Według informacji przekazanych przez generała Defrina, celem izraelskiego ataku była baza o nazwie Minzadehei. Kompleks ten, częściowo ukryty pod ziemią, miał być kluczowym ogniwem w irańskim programie nuklearnym.
Według IDF po 12-dniowej wojnie z czerwca 2025 r. Iran "nie wstrzymał swej wojskowej działalności nuklearnej i nadal rozwijał potencjał wymagany do broni jądrowej, przenosząc infrastrukturę do podziemnego obiektu chronionego przed atakiem lotniczym".
Izraelskie służby wywiadowcze od miesięcy śledziły ruchy irańskich naukowców zaangażowanych w program nuklearny. Dzięki zaawansowanym technologiom i współpracy międzynarodowej, udało się zlokalizować nowe miejsce pracy zespołu badawczego - właśnie w kompleksie Minzadehei.
To umożliwiło przeprowadzenie skutecznego uderzenia, które - jak zapewnia IDF - zneutralizowało kluczowy element irańskiego programu atomowego.
Według portalu Times of Israel, w bazie Minzadehei prowadzono prace nad "rozwinięciem kluczowego elementu broni nuklearnej".


