Twardosz zajęła dziesiąte miejsce w olimpijskim konkursie skoków kobiet na normalnym obiekcie w Predazzo. Zwyciężyła Norweżka Anna Odine Stroem, druga była Słowenka Nika Prevc, a trzecia Japonka Nozomi Maruyama. Po konkursie Polka przyznała: "Cieszę się z dzisiejszych skoków, szczególnie z tego pierwszego. Trzęsłam się w szatni, to był stres niewyobrażalny".
- Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl
Norweżka o 1,1 pkt wyprzedziła Prevc, liderkę klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Japonka straciła do zwyciężczyni 5,5 pkt. Twardosz miała dwa skoki na odległość 96 i 93,5 m i straciła do Stroem 26,8 pkt.
Zawodniczka klubu AZS AWF Katowice przyznała, że większy stres miała przez pierwszym skokiem, który dał jej miejsce w czołowej dziesiątce. To jej najlepszy wynik w sezonie.
Ale także po pierwszej, gdy okazało się, że jestem ósma. Trzęsłam się w szatni, to był stres niewyobrażalny. Minął jednak, gdy pojechałam na górę, przed drugim skokiem - zaznaczyła.
Te igrzyska pozostaną w moim sercu. Dziękuję wszystkim za wsparcie, za to, że trzymali za mnie kciuki. To najlepsze lekarstwo na stres - zakończyła.
Pola Bełtowska nie awansowała do serii finałowej, w pierwszej osiągnęła 78 m i została sklasyfikowana na ostatniej, 50. pozycji.
Przed konkursem wydawało się, że złoty medal ma zapewniona Prevc, od początku sezonu jest w doskonałej formie i zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Tym bardziej, że Słowenka dominowała w serii próbnej lądując na 103 m. Dlatego sporym zaskoczeniem były rezultaty po pierwszej serii, gdy liderką była Stroem, po lądowaniu na 100 m. Prevc uzyskała 98 m, była druga i traciła do Norweżki tylko jeden punkt.
Na trzeciej pozycji była sklasyfikowana Maruyama (97 m) mając o 1,2 pkt mniej od Stroem.
W finale 27-letnia Norweżka udowodniła, że jest w optymalnej dyspozycji. Skacząc jako ostatnia w stawce osiągnęła 101 m. Był to najdłuższy skok konkursu i dzięki temu zapewniła sobie zwycięstwo. Prevc miała 99,5 m i ostatecznie straciła do rywalki tylko 1,1 pkt. Trzecia Japonka uzyskała 100 m - strata 5,5 pkt.
Prevc po konkursie wydawała się być rozczarowana. W 2025 zdobyła oba tytuły indywidualne w mistrzostwach świata w Trondheim, teraz jest coraz bliżej wywalczenia kolejnej Kryształowej Kuli. Po zakończeniu konkursu 20-latka ze Słowenii przyznała, że jej głównym celem będzie zwycięstwo na dużej skoczni.


