Polski panczenista Władimir Semirunnij zdobył srebrny medal w biegu na 10 000 m. To drugie podium Biało-Czerwonych na igrzyskach Mediolan-Cortina d'Ampezzo. Wcześniej Kacper Tomasiak zdobył srebrny medal olimpijski w skokach narciarskich na normalnym obiekcie.
- Więcej informacji sportowych znajdziesz na RMF24.pl.
Na najdłuższym olimpijskim dystansie panczenistów na starcie stanęło 12 zawodników.
23-letnij Semirunnij jechał w trzeciej parze razem z Holenderem Stijnem Van De Buntem. Reprezentant Polski początkowo miał bezpośrednio rywalizować z utytułowanym Davide Ghiotto. Włoch to m.in. brązowy medalista olimpijski 10000 m z Pekinu. Zmiana nastąpiła po rezygnacji ze startu Amerykanina Caseya Dawsona, który postanowił skoncentrować się na biegu drużynowym.
Popularny "Władek", jak nazywają go koledzy z kadry, spisał się bardzo dobrze. Po 25 okrążeniach uzyskał czas 12.39,08 i prowadził na półmetku, czyli po występie sześciu zawodników.
To dawało nadzieję na medal. Cześć kibiców studziła jednak emocje: najgroźniejsi rywale Polaka, w tym Norweg Sander Eitrem, Włoch Davide Ghiotto i Czech Metodej Jilek mieli jechać w ostatnich parach.


