Chwile grozy na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie. Podczas kwalifikacji w snowboardowej konkurencji big air doszło do niebezpiecznego upadku fińskiego zawodnika, 18-letniego Eliasa Lajunena.

  • Dramatyczny upadek Eliasa Lajunena podczas kwalifikacji big air na igrzyskach w Mediolanie i Cortinie.
  • Fiński zawodnik nie zdołał prawidłowo wylądować i runął bezwładnie.
  • Fiński Komitet Olimpijski poinformował, że zawodnik uderzył się w głowę, ale porusza wszystkimi kończynami.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

W trakcie swojego skoku w niedzielny wieczór Elias Lajunen nie zdołał prawidłowo wylądować i gwałtownie upadł na śnieg. Przez dłuższą chwilę leżał nieruchomo na stoku, co wywołało niepokój wśród widzów i organizatorów. 

Służby medyczne natychmiast ruszyły z pomocą, a sportowiec został zniesiony na noszach.

Jak podała fińska telewizja Yle, podczas transportu do szpitala Lajunen kilkakrotnie pokazywał kciuk w górę, dając znak, że jest przytomny. 

Fiński Komitet Olimpijski wydał oświadczenie, w którym poinformował, że zawodnik uderzył się w głowę podczas upadku, ale jest przytomny i porusza wszystkimi kończynami. 

Później pojawiły się kolejne, uspokajające informacje. "Lajunen czuje się dobrze, a dokładniejsze badania nie wykazały nic niepokojącego" - poinformował Fiński Komitet Olimpijski, dodając, że sportowiec pozostanie pod obserwacją.

Elias Lajunen to syn legendarnego Samppy Lajunena, który pięciokrotnie sięgał po olimpijskie medale, w tym trzy razy złote, w kombinacji norweskiej.