Wynikiem 1:1 zakończył się mecz Podbeskidzia Bielsko-Biała z Koroną Kielce w grupie spadkowej piłkarskiej Ekstraklasy. Podbeskidzie rozpoczęło mecz cofnięte. „Górale” czekali na okazję do kontry, ale w pierwszej połowie praktycznie nie zagrozili Koronie.

Wynikiem 1:1 zakończył się mecz Podbeskidzia Bielsko-Biała z Koroną Kielce w grupie spadkowej piłkarskiej Ekstraklasy. Podbeskidzie rozpoczęło mecz cofnięte. „Górale” czekali na okazję do kontry, ale w pierwszej połowie praktycznie nie zagrozili Koronie.
Zawodnik Korony Kielce Łukasz Sekulski (C, niżej) przyjmuje gratulacje od kolegów po strzeleniu bramki Podbeskidziu Bielsko-Biała, podczas meczu grupy spadkowej piłkarskiej Ekstraklasy /PAP/Andrzej Grygiel /PAP

Bramki: 0:1 Łukasz Sekulski (43), 1:1 Paweł Baranowski (90+4).

Żółta kartka - Podbeskidzie Bielsko-Biała: Jakub Kowalski, Oleg Wierietiło. Korona Kielce: Kamil Sylwestrzak. Czerwona kartka za dugą żółtą - Podbeskidzie Bielsko-Biała: Oleg Wierietiło (82)

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 5 888.

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Emilijus Zubas - Oleg Wieretiło, Jozef Piacek, Paweł Baranowski, Adam Mójta - Kohei Kato, Anton Sloboda (73. Dariusz Kołodziej) - Jakub Kowalski, Mateusz Możdżeń, Paweł Tarnowski (46. Samuel Stefanik) - Robert Demjan.

Korona Kielce: Dariusz Trela - Bartosz Rymaniak, Elhadji Pape Diaw, Radek Dejmek, Kamil Sylwestrzak - Serhij Pyłypczuk, Rafał Grzelak, Vlastimir Jovanovic, Aleksandrs Fertovs (64. Nabil Aankour), Bartłomiej Pawłowski (79. Łukasz Sierpina) - Łukasz Sekulski (56. Vladislavs Gabovs).

Korona znacznie dłużej utrzymywała się przy piłce i tworzyła groźne sytuacje. Już w 8. minucie po rzucie rożnym minimalnie nad poprzeczką przemknęła piłka po główce Radka Dejmka. W 20. min tuż przed polem karnym Kamil Sylwestrzak wyłuskał piłkę spod nóg Kohei Kato i zagrał do Łukasza Sekulskiego. Po jego strzale futbolówka otarła się o nogę Jozefa Piacka i wyszła poza boisko.

"Złocisto-krwiści" udokumentowali przewagę bramką na dwie minuty przed końcem pierwszej części. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego defensywa bielszczan stała jak zaczarowana, a kielczanie ostrzeliwali bramkę, w której dwoił się i troił Emilijus Zubas. Skapitulował dopiero po trzecim strzale. Zdobywcą gola został Łukasz Sekulski.

W drugiej połowie "Górale" przyspieszyli, ale dopiero w 54. min oddali pierwszy celny strzał. Sześć minut później zakotłowało się pod bramką Korony, ale strzał Katy zablokował bezbłędny w defensywie Elhadji Pape Diaw.

Korona w 66. min mogła podwyższyć. Po szybko wykonanym rzucie wolnym Bartłomiej Pawłowski popędził w stronę pola karnego i zagrał prostopadle do Sierhija Pyłypczuka, który z pierwszej piłki minimalnie chybił.

Podbeskidzie kończyło mecz w osłabieniu. W 82. min Wierietiło po faulu na Nabilu Aankourze zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Trzy minuty później Korona miała doskonałą okazję do zdobycia gola. W sytuacji trzech na jednego Vladislavs Gabovs zamiast do pustej bramki trafił w słupek.

W ostatniej akcji meczu Podbeskidzie wyszarpało remis. Po podaniu Zubasa przez całe boisko Jozef Piacek zagrał głową do Pawła Baranowskiego. Piłka po jego uderzeniu i odbiciu od nogi jednego z obrońców wpadła do siatki.

(mn)