Gość Popołudniowej rozmowy zaznaczyła, że niedofinansowanie służby zdrowia zostawiła po sobie poprzednia władza i teraz należy dołożyć pieniędzy. Jak jednak zauważył gospodarz rozmowy Grzegorz Sroczyński, w miesiąc w Polsce zamknięto aż 18 porodówek.
Każda kobieta w Polsce ma prawo czuć się bezpieczna i ma prawo rodzić tam, gdzie zdecyduje się urodzić. Państwo ma obowiązek zapewnić jej transport do tego miejsca i zagwarantować jej to, żeby jej życie i życie dziecka były otoczone opieką - zaznaczyła Kotula.
W czwartek 12 lutego w Sejmie ma odbyć się pierwsze czytanie projektu ustawy o osobie najbliższej.
Uważamy, że to jest dobry projekt, kompromisowy, praktyczny, pragmatyczny, bardzo godnościowy - przekonywała ministra.
Katarzyna Kotula zaznaczyła, że być może umówi się na spotkanie z Karolem Nawrockim, aby przekonać prezydenta do podpisu pod ustawą.
To naprawdę jest ustawa, którą wypracowywałyśmy wiele tygodni, w każdym szczególe. Uważam, że to jest ustawa, która mogłaby zostać podpisana przez pana prezydenta i za którą mogłaby jakaś część środowiska prawicy zagłosować - zaznaczyła.
W projekcie ustawy znajdują się zapisy na temat wspólnoty majątkowej, rejestracji związku w Urzędzie Stanu Cywilnego czy kwestie dziedziczenia renty po zmarłym partnerze.
U notariusza możemy dokonać wyboru, czy chcemy zdecydować się na wspólność majątkową, czy na rozdzielność majątkową. W przypadku małżeństwa z automatu wpadamy we wspólność majątkową, a tutaj jest odwrotnie - automatyczna jest rozdzielność. Na wspólność trzeba się zdecydować - tłumaczyła Katarzyna Kotula w Popołudniowej rozmowie w RMF FM.
W przypadku chęci zerwania takiej umowy między partnerami, obie strony będą decydować u notariusza, czy godzą się na to, by było możliwe jednostronne rozwiązane umowy w przyszłości.
Zwolnienie od podatku od spadków i darowizn czy właśnie dziedziczenia, kwestia dziedziczenia testamentowego - to jest tam wpisane. Chcemy zabezpieczyć te osoby tak, żeby nie było sytuacji, w której odnajduje się potem jakaś tajemnicza rodzina, która przez lata się tą osobą nie interesowała, a potem rości sobie jakieś prawa do tego majątku - wyjaśniła posłanka.
Jak jednak zaznaczyła ministra, umowa nie zmienia stanu cywilnego.
W minioną sobotę odbyły się wybory na nowego przewodniczącego Polski 2050. O fotel ubiegały się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska. Głosowanie przesądziło, że partią od teraz będzie kierować ta pierwsza.
Minister Pełczyńska-Nałęcz dostała niezły łomot, jeśli chodzi nawet o te liberalne media, które przecież popierają koalicję 15 października. Patrzę na nią, jako na jedną z wielu silnych kobiecych liderek i dochodzę do wniosku, że w tym przypadku rzeczywiście zaimponowała. Miała pod górę, więc życzę powodzenia. Mam nadzieję i liczę na dobrą współpracę, szczególnie z Nową Lewicą - przyznała Katarzyna Kotula.
Jeśli nie chcesz, aby nie umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF, subskrybuj nasz kanał na YouTube: https://www.youtube.com/@RMF24Video.