Sekcja zwłok nie przyniosła jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną śmierci wrocławskiej aktorki Magdaleny Majtyki - informuje Martyna Czerwińska, reporterka RMF FM. Biegli wykluczyli uraz jako przyczynę zgonu pokrzywdzonej.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
41-letnia kobieta zaginęła 4 marca. Jej ciało odnaleziono w piątek (6 marca) w okolicy Biskupic Oławskich (Dolnośląskie), na terenie lasu. W pobliżu stał uszkodzony samochód aktorki.
Postępowanie w sprawie śmierci aktorki prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową w Oławie.
Dziś, po sekcji zwłok, wiadomo już, że to nie obrażenia były przyczyną śmierci aktorki.
Biegli wykluczyli uraz jako przyczynę zgonu pokrzywdzonej, co oznacza, że konieczne jest uzyskanie wyników badań histopatologicznych i toksykologicznych - powiedział RMF FM prokurator Damian Pownuk.
Na tego typu wyniki trzeba będzie poczekać nawet kilka tygodni.
Czy prokuratura wyklucza już jakąś wersję wydarzeń?
Damian Pownuk odpowiedział, że na razie nie można jeszcze udzielać takich odpowiedzi. Natomiast, konsekwentnie nawiązując do tego, co było mówione już wcześniej, póki co nic nie wskazuje na działanie osób trzecich w zgonie pokrzywdzonej - powiedział prokurator Pownuk.
Magdalena Majtyka była aktorką teatralną i filmową oraz choreografką. Była związana z Teatrem Muzycznym Capitol we Wrocławiu, współpracowała również z Teatrem Polskim we Wrocławiu.
Szerszej publiczności znana była z ról w filmach takich jak "Pan Samochodzik i Templariusze" oraz "Kabaret śmierci". Występowała również w serialu "Sprawiedliwi - Wydział Kryminalny", a także w epizodycznych rolach w produkcjach "Breslau", "1670", "Skazana" i "Na dobre i na złe".


