Lakoniczny komunikat ws. działań CBA
Agenci CBA działają na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Zabezpieczają dokumenty w Urzędzie m. st. Warszawy, w Urzędzie Dzielnicy Ursus i w szpitalu - przekazał Jacek Dobrzyński na portalu X.
Dobrzyński podkreślił, że na razie nie może udzielać żadnych szczegółowych informacji w tej sprawie. Stwierdził jedynie ogólnikowo, że zabezpieczone dzisiaj dokumenty będą szczegółowo analizowane i weryfikowane.
Reagując na uwagę, że pierwsze informacje o nieprawidłowościach w szpitalu pojawiły się niemal miesiąc temu, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych napisał: „To prokurator prowadzący śledztwo decyduje o tym komu, kiedy i w jakim zakresie powierza czynności do wykonania”.
Do działań w Szpitalu Południowym odniosła się też Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Wobec licznych pytań i komentarzy dot. zabezpieczenia dziś dokumentacji w Szpitalu Południowym i innych miejscach przez CBA, informujemy że nie jest to pierwsza i ostatnia realizacja postanowień Prokuratury w tej sprawie. Materiały są zabezpieczane i analizowane na bieżąco - podkreślono na portalu X.
Polityczna burza wokół Szpitala Południowego
Kontrowersje wokół warszawskiej lecznicy zaczęły się od publikacji portalu zero.pl. Wynikało z niej, że Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł.
Dziennikarze dowiedzieli się także, że na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Jedno ze śledztw prowadzonych przez prokuraturę w tej sprawie dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.
Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia.
Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także Państwowa Inspekcja Pracy. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.
Po nagłośnieniu sprawy Kacprzyk odszedł z Koalicji Obywatelskiej i złożył mandat radnego. Zwrócił też szpitalowi część pieniędzy.
Pytania o działalność szpitalnego prosektorium
Prokuratura przygląda się też kontrowersjom wokół działalności prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie. Jego koordynator został niedawno zwolniony.
„Wszelka bezpośrednia lub pośrednia próba sprowadzania śmierci człowieka do komercjalizacji albo nawet stworzenie przestrzeni na taką komercjalizację jest nieakceptowalna” - czytamy w komunikacie placówki wydanym na początku lipca.
Prokuratura Rejonowa Warszawa – Ursynów w Warszawie apeluje do osób posiadających informacje dotyczące nieprawidłowości w Prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie, zwłaszcza do przedstawicieli rodzin zmarłych, pracowników szpitala i pracowników firm pogrzebowych o kontakt z Prokuraturą prowadzącą czynności sprawdzające celem niezwłocznego ustalenia terminu przesłuchania - informował Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Szpital złożył do prokuratury dwa zawiadomienia w związku z nieprawidłowościami w prosektorium. Pierwsze dotyczyło założenia podsłuchu, a drugie naruszenia tajemnicy lekarskiej poprzez publikowanie zdjęć z sekcji zwłok na portalu społecznościowym. Postępowanie w sprawie podsłuchu zostało umorzone, a w przypadku naruszenia tajemnicy prokuratura odmówiła wszczęcia. Według śledczych nie doszło do znieważenia zwłok, ponieważ publikacje miały na celu popularyzację wiedzy o tanatologii, przyczynach śmierci, skutkach urazów i ich manifestacjach, jakie ujawniają się podczas prowadzenia badań sekcyjnych.
Resort zdrowia chce walczyć z patologiami w szpitalach
W reakcji na ujawniane przez media kontrowersyjne sytuacje w szpitalach szefowa resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda ogłosiła w środę plan naprawczy. Zapowiedziała m.in. wprowadzenie limitów wynagrodzeń indywidualnych i wydatków szpitali na pensje lekarskie. Te ostatnie według szefowej resortu nie powinny przekraczać 60 proc. budżetu placówki.
Kolejne planowane zmiany to m.in. zakaz zawierania umów przez szpitale z tzw. spółkami, obowiązek pracy medyków na co najmniej pół etatu w jednym miejscu czy stworzenie centralnej e-kolejki.