Pożar lasu w Hutkach, niedaleko Częstochowy (woj. śląskie). Żywioł szybko się rozprzestrzenił, a służby walczą z nim, używając m.in. samolotu.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Strażaków zaalarmowano w niedzielę, chwilę po godz. 13:00.

Wczesne doniesienia mówiły o tym, że pożar objął ok. 3 hektary młodnika. Po godz. 16:00 paliło się już ok. 15 hektarów.

Na miejsce wysłano jednostki z powiatu częstochowskiego oraz lublinieckiego, w sumie ok. 30. Do akcji włączyły się także miejscowe zastępy OSP.

Z uwagi na trudno dostępny teren do pożaru zaangażowano samolot Dromader Lasów Państwowych, który na stałe pełni dyżur na lotnisku Rudniki koło Częstochowy. Maszyna wykonuje wahadłowe kursy ze znajdującego się 25 km od Hutek lotniska, zrzucając wodę na najbardziej zagrożone odcinki akcji gaśniczej.

Wójt gminy Konopiska Artur Brędzel powiedział w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, że do akcji kierowane są także śmigłowce. Przekazał, że ogień zbliża się do zabudowań. Zaapelował także do mieszkańców okolicy, by współpracowali ze strażakami i nie utrudniali przejazdów.

Duże zagrożenie pożarowe w lasach

W niedzielę Instytut Badawczy Leśnictwa poinformował o dużym zagrożeniu pożarowym w lasach w całym kraju z wyjątkiem obszarów górskich. Stopień zagrożenia Instytut ustala na podstawie parametrów meteorologicznych, jak temperatura, wilgotność względna powietrza i dobowa suma opadów oraz wilgotność ściółki sosnowej, będącej wskaźnikowym materiałem palnym, ze względu na dominujący udział sosny w polskich lasach.