Młodzi mężczyźni w wieku 19 i 20 lat przygotowywali ataki terrorystyczne na budynki kultu religijnego, miejsca, w których gromadzą się przedstawiciele mniejszości, a także na szkoły.
Wiadomo, że przechodzili szkolenia z zakresu obsługi broni, szkolenia strzeleckie czy dotyczące konstruowania ładunków wybuchowych.
Zamachów mieli dokonywać przez podkładanie własnoręcznie zrobionych bomb lub przy użyciu koktajli Mołotowa. Próbowali też zdobyć broń.
Oskarżeni mają wiele zarzutów dotyczących przygotowywania aktów terroru, a także posiadania materiałów wybuchowych. Zarzucono im także propagowanie faszyzmu, sianie nienawiści na tle narodowościowym czy nawoływanie do przestępstw.
Dwaj oskarżeni byli aresztowani, ale teraz wszyscy są już na wolności. Mają jednak dozory i wiele zakazów. Nie mogą przebywać na imprezach masowych, koncertach, w kinach, centrach handlowych, w miejscach kultu czy szkołach.