W Zielonej Górze na środku ruchliwego skrzyżowania kobiecie zepsuł się samochód. Choć obok przejeżdżały kolejne auta, nikt nie udzielił jej pomocy. Dopiero po chwili pojawiła się osoba - inna kobieta - która pomogła przepchnąć pojazd w bezpieczne miejsce.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Do zdarzenia doszło w środę 4 marca na skrzyżowaniu ulic Wrocławskiej i Lwowskiej w Zielonej Górze. W pewnym momencie samochód jednej z kierujących zatrzymał się na środku skrzyżowania - auto uległo awarii i kobieta nie była w stanie kontynuować jazdy.
Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że pojazd blokował ruch na jednym z bardziej uczęszczanych skrzyżowań w mieście. Mimo że obok przejeżdżały kolejne samochody, żaden z kierowców nie zatrzymał się, aby zapytać, czy potrzebna jest pomoc.
Zareagowała dopiero inna kobieta, która wysiadła z samochodu i wspólnie z kierującą oraz jej krewnym przepchnęła auto poza skrzyżowanie. Ruch szybko wrócił do normy, a kierująca mogła spokojnie zająć się dalszym rozwiązaniem problemu z pojazdem.
Jak się później okazało, z pomocą ruszyła policjantka - naczelniczka Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, która wracała do komendy.
Ta historia przypomina, że na drodze liczy się nie tylko ostrożność, ale także zwykła życzliwość. Czasem wystarczy chwila i niewielki gest, by pomóc komuś w trudnej sytuacji.


