Policja zatrzymała trzech mężczyzn podejrzanych o oszustwa metodą "na policjanta". Seniorzy z powiatów kraśnickiego i świdnickiego (woj. lubelskie) stracili łącznie blisko 70 tysięcy złotych. Jedną z ofiar była 105-letnia kobieta. Sprawcy zostali tymczasowo aresztowani.

Oszustwa metodą "na policjanta" wciąż zbierają żniwo. W ostatnich tygodniach ofiarami przestępców padli seniorzy z Kraśnika i Świdnika w woj. lubelskim, którzy przekazali oszustom swoje oszczędności, wyrzucając je przez okno.

W ubiegłym tygodniu 105-letnia mieszkanka Kraśnika odebrała telefon od kobiety, która przedstawiła się jako pracownica poczty i poinformowała o rzekomej przesyłce. Chwilę później z seniorką skontaktował się mężczyzna podający się za policjanta. Przekonał ją, że jej oszczędności są zagrożone i powinna przekazać je funkcjonariuszom, aby je zabezpieczyć.

Kobieta, będąc przekonana, że pomaga policji, zapakowała pieniądze w koperty i wyrzuciła je przez okno. Gotówkę w kwocie 45 tysięcy złotych odebrał nieznany jej mężczyzna.

Oszuści zostali zatrzymani

Sprawą zajęli się policjanci z Kraśnika i Lublina. Na terenie Warszawy zatrzymano 40-letniego mieszkańca województwa mazowieckiego, a kolejnego podejrzanego, 46-letniego mieszkańca Wołomina, policjanci zatrzymali na trasie A2.

Podobny przypadek miał miejsce w lutym w Świdniku, gdzie 85-latek został oszukany przez kobietę podającą się za policjantkę. Mężczyzna, przekonany o konieczności pomocy w śledztwie, wyrzucił przez okno koperty z 20 tysiącami złotych i 1000 euro. Oszczędności odebrał 65-latek, który został zatrzymany w Krakowie.

Zatrzymani pełnili w przestępczym procederze rolę tzw. „odbieraków”, czyli osób odbierających pieniądze od pokrzywdzonych.

Mężczyźni usłyszeli zarzuty oszustwa i zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Policja apeluje o ostrożność

Funkcjonariusze przypominają, że policja nigdy nie prosi o przekazywanie pieniędzy ani nie instruuje, by wyrzucać gotówkę przez okno.

Każdy, kto otrzyma podejrzany telefon, powinien natychmiast skontaktować się z najbliższą jednostką policji lub zadzwonić na numer alarmowy 112.