​W sprawie martwych dzików z ASF w Łódzkiem nie ma mowy o wschodniej dywersji. Śledczy nie mają podstaw, by twierdzić, że szczątki dzika zakażonego ASF znalezione koło Piotrkowa Trybunalskiego, znalazły się tam w wyniku sabotażu - ustalił dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada. Sugestie o zewnętrznej ingerencji wysnuwał na początku grudnia minister rolnictwa Stefan Krajewski.

  • Śledczy nie znaleźli dowodów na sabotaż ani zewnętrzną ingerencję w sprawie szczątków dzika z ASF znalezionych pod Piotrkowem Trybunalskim.
  • Sprawa dotyczy porzucenia oskórowanej tuszy zakażonego zwierzęcia, najprawdopodobniej przez kłusowników.
  • Dochodzenie prowadzi obecnie Państwowa Straż Łowiecka i policja, a nie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
  • Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Pod koniec listopada w okolicy Piotrkowa Trybunalskiego w Łódzkiem znaleziono szczątki dzika. Okazało się, że zwierzę było zakażone wirusem afrykańskiego pomoru świń.

Ze względu na to, że dzik był oskórowany i nosił ślady ingerencji człowieka, pojawiły się podejrzenia, że truchło mogło być podrzucone. Minister rolnictwa Stefan Krajewski sugerował również, że sprawa może mieć charakter wschodniego sabotażu. Obecnie jednak nic na to nie wskazuje.

Śledczy nie mają podstaw, by twierdzić, że znalezione wówczas szczątki znalazły się tam w wyniku dywersji czy sabotażu - ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada.

Ustalenia śledczych

Obecnie śledztwo dotyczy porzucenia oskórowanej, zakażonej tuszy dzika w pobliżu miejscowości Fałek i niepowiadomienia o tym służb weterynaryjnych. Miało to sprowadzić niebezpieczeństwo zakażenia afrykańskim pomorem świń, a także spowodowania szkód w wielkich rozmiarach.

Resort rolnictwa poinformował Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego o tej sprawie. Nie potwierdziła ona podejrzeń sabotażu.

ABW nie zajmuje się już tą sprawą - śledztwo zostało powierzone Państwowej Straży Łowieckiej i piotrkowskiej policji.

Skąd szczątki dzika znalazły się koło Piotrkowa?

Według śledczych najpewniej upolowane zwierzę oprawiali w lesie kłusownicy. Ktoś ich jednak spłoszył.

Po wykryciu szczątków zwierzęcia służby stwierdzały w okolicy kolejne przypadki ASF u dzików. Na obszarze kilku gmin wprowadzono strefę objętą obostrzeniami.

Okolice Piotrkowa to polskie zagłębie hodowli trzody chlewnej.