"Zostały spalone klęczniki w przedsionku kościoła" - poinformowała Parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Trzebini w Małopolsce. To pokłosie próby podpalenia budynku, do której doszło w niedzielę 15 marca. Sprawcy nie udało się dostać do wnętrza, jednak zarejestrowały go kamery. Duchowni zaapelowali do wszystkich, którzy mogą go kojarzyć.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W niedzielę 15 marca około godz. 13:30 w Trzebini w województwie małopolskim doszło do próby podpalenia drzwi głównych kościoła. Sprawcy nie udało się dostać do wnętrza. Zostały spalone klęczniki w przedsionku kościoła.

"Jeżeli ktoś widział podejrzane osoby kręcące się koło kościoła, proszony jest o kontakt z komisariatem policji w Trzebini" - apeluje parafia św. Piotra i Pawła w Trzebini.

Prawdopodobnym sprawcą, którego zarejestrowały kamery monitoringu, jest mężczyzna ok. 40-50 lat ubrany w ciemną kurtkę, białą koszulę i krawat. Jak poinformowali duchowni, został on zarejestrowany, kiedy szybko oddalał się ul. Kościelną w stronę ul. Starowiejskiej. Nie udostępniono jednak ujęcia z kamery, na którym go widać.