W Krajnie Pierwszym (woj. świętokrzyskie) doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia. Konstrukcja związana z masztem antenowym runęła w pobliżu drogi i szlaku pieszego, którymi codziennie poruszają się mieszkańcy oraz turyści. Na szczęście w chwili upadku nikt nie znajdował się w miejscu zagrożenia.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu. Potężny, 50-metrowy maszt runął w Krajnie Pierwszym na szlak, którym codziennie uczęszczają mieszkańcy i turyści. To cud, że w chwili zdarzenia nikt nie znalazł się w miejscu upadku konstrukcji.
O sprawie napisał w mediach społecznościowych Przewodniczący Rady Gminy Górno - Grzegorz Skiba.
Według wstępnych ustaleń przyczyną zdarzenia mogło być celowe odkręcenie śrub mocujących konstrukcję.
"Jeśli te informacje się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia nie tylko z aktem wandalizmu, ale przede wszystkim z działaniem stwarzającym realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. W okolicy regularnie przechodzą piesi, co sprawia, że sytuacja mogła zakończyć się tragicznie" - czytamy we wpisie przewodniczącego.
Sprawa została już zgłoszona na policję, która wyjaśnia, czy faktycznie doszło do celowego działania.
Policja apeluje do wszystkich, którzy mogą mieć informacje na temat zdarzenia, o kontakt z funkcjonariuszami.


