Biały Dom gratuluje Andrzejowi Dudzie i dziękuje za ostatnich pięć lat na stanowisku prezydenta Bronisławowi Komorowskiemu, W obu przypadkach mamy jednak do czynienia z oświadczeniem opublikowanym przez rzecznika Białego Domu.

Pięć lat temu następnego dnia po wyborach Barack Obama osobiście zadzwonił do Bronisława Komorowskiego, żeby mu pogratulować wygranej i zaprosić do USA. Kilka miesięcy później doszło do tej wizyty. Dziś mamy do czynienia tylko z oświadczeniem podpisanym przez rzecznika Białego Domu.

Za granicą wygrał Duda

Wśród Polaków głosujących za granicą II turę wyborów prezydenckich wygrał Andrzej Duda, który uzyskał 55,93 proc. Na Bronisława Komorowskiego zagłosowało 44,07 proc. wyborców. czytaj więcej

Być może dlatego, że poniedziałek był w USA dniem wolnym od pracy. Amerykanie obchodzili Memorial Day, czyli, dzień kiedy wspomina się poległych żołnierzy. W oświadczeniu - szeregowy pracownik Białego Domu - napisał, że naród Polski pozostaje wzorem wolności i demokracji w regionie i że Polska jest jednym z najbliższych sojuszników USA.

"Cieszymy się na współpracę z prezydentem-elektem Dudą, aby promować nasze wspólne wartości i budować bardziej demokratyczny, dostatni i bezpieczny region oraz pogłębiać i tak już silne partnerstwo między naszymi dwoma krajami i narodami w nadchodzących latach" - czytamy w oświadczeniu.

(ug)