Wielki strach! Populizm i arogancja u bram Białego Domu! Trump mimowolnym agentem Putina! Tak większość francuskich mediów komentuje możliwość zwycięstwa Donalda Trumpa w amerykańskich wyborach prezydenckich.

Donald Trump /MICHAEL REYNOLDS /PAP/EPA

Według rezultatów najnowszego sondażu instytutu badania opinii publicznej Odoxa, jeżeli Francuzi mogliby brać udział w amerykańskich wyborach, to aż 86 procent z nich zagłosowałoby na Hillary Clinton. Tylko 11 procent zagłosowałoby natomiast na Donalda Trumpa, który uważany jest powszechnie we Francji za "kandydata groźnego dla demokracji" oraz "agresywnego populistę pozbawionego politycznego doświadczenia", a do tego jest zbyt pobłażliwy wobec Putina.

Lewicowy prezydent Francois Hollande zasugerował już, że ekscesy Trumpa "przyprawiają go o mdłości".

Kandydata Republikanów krytykują jednak również liderzy francuskiej umiarkowanej prawicy - w tym Alain Juppe i Nicolas Sarkozy, którzy chcą startować w przyszłorocznym wyścigu do Pałacu Elizejskiego.

Trumpa wychwalają tylko nieliczni komentatorzy - m.in. Ivan Rioufol z dziennika "Le Figaro", według którego miliarder jest świetną odtrutką na "lewicową polityczną poprawność" i politykiem, który prawdopodobnie potrafiłby lepiej stawić czoła zagrożeniu, jaki stanowi dla Zachodu islamski ekstremizm. Trumpa popierają również liderzy radykalnie prawicowego Frontu Narodowego.

(j.)