Iga Świątek pokonała Maddison Inglis w 1/8 finału wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne. Polka w pierwszym secie nie oddała rywalce ani jednego gema. W drugim walka była bardziej wyrównana, ale nasza tenisistka w decydujących momentach zachowała spokój i wygrała 6:3.

  • Najnowsze informacje ze świata sportu znajdziesz na RMF24.pl.

Świątek perfekcyjne rozpoczęła spotkanie - przy pierwszej okazji przełamała rywalkę. W kolejnych minutach australijska kwalifikantka nie odpuszczała, ale w decydujących momentach to Świątek wykazywała pewność siebie i zamykała wymiany. Ostatecznie Polce udało się wygrać pierwszego seta bez straty gema - 6:0.

Drugi set zaczął się kompletnie inaczej. Po świetnym returnie Ignis cieszyła się ze zdobycia pierwszego gema i przełamania Świątek. Nasza najlepsza tenisistka odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób - wygrywając cztery kolejne gemy. Później reprezentanta gospodarzy wybudziła się z chwilowego letargu i doprowadziła do stanu 3:5. Wówczas Świątek zaczęła świetnie serwować, a po skutecznym forehandzie zwyciężyła 6:3.

Iga Świątek - Maddison Inglis 6:0, 6:3.

Z Rybakiną w ćwierćfinale

W środę wiceliderka światowego rankingu tenisistek zmierzy się z rozstawioną z numerem piątym Jeleną Rybakiną. Reprezentująca Kazachstan zawodniczka w 1/8 finału pokonała Belgijkę Elise Mertens 6:1, 6:3. W obecnej edycji AO nie przegrała jeszcze seta. W żadnym meczu nie oddała rywalce więcej niż siedem gemów.

26-letnia zawodniczka urodzona w Moskwie największy sukces odniosła w 2022 roku, kiedy wygrała Wimbledon. W 2023 w finale AO uległa Białorusince Arynie Sabalence, wcześniej w 1/8 finału eliminując Świątek.

Historia rywalizacji Świątek z Rybakiną jest bogata i wyrównana. Mają za sobą 11 spotkań, z których sześć wygrała Polka. Aż pięć razy mierzyły się w poprzednim sezonie. Cztery pierwsze mecze padły łupem Świątek, w tym ćwierćfinał French Open. W listopadzie przegrała jednak z reprezentantką Kazachstanu 6:3, 1:6, 0:6 w WTA Finals, w którym Rybakina ostatecznie triumfowała.