Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej jest obecnie przedłużone do 31 grudnia 2018 roku - poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik.

Śledztwo w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M z 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku zostało wszczęte w dniu katastrofy przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Od marca 2016 roku postępowanie prowadzi Zespół Śledczy nr I Prokuratury Krajowej, który przejął je od zlikwidowanej wtedy prokuratury wojskowej.

W 2015 roku prokuratorzy wojskowi przedstawili wnioski z całościowej opinii zespołu 24 biegłych na temat katastrofy. Prace nad nią trwały od 2011 roku. Jak informowała wcześniej prok. Bialik tamta całościowa opinia z marca 2015 roku była "wielokrotnie uzupełniana, dlatego powołany przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie zespół biegłych zredagował ją ponownie, by zapewnić jej redakcyjną spójność i jasność".

Kilka tygodni temu PK poinformowała, że trwa kompletowanie nowego zespołu biegłych, w tym specjalistów z zagranicy, który ma wydać kolejną wszechstronną opinię dotycząca przebiegu i przyczyn tragedii. Jak zapowiedziano, będzie ona "uwzględniać pełen materiał dowodowy, w tym wyniki trwających sekcji ciał ofiar i badań próbek wraku, które są od miesięcy prowadzone przez renomowane zagraniczne instytuty" z Wielkiej Brytanii i Włoch.

Jak powiedziała w poniedziałek prok. Bialik prokuratorzy badający katastrofę smoleńską w PK aktualnie analizują "aspekty merytoryczne, techniczne i organizacyjne" związane z powstaniem tego zespołu biegłych. Rozpatrywane są także wstępne sugestie pochodzące od ekspertów co do konieczności poszerzenia składu zespołu o inne osoby niż te, które gościły ostatnio w Polsce na zaproszenie prokuratury - dodała prokurator.

Jak podkreśliła rzeczniczka PK zespół biegłych "składać się będzie wyłącznie z wybitnych specjalistów mających doświadczenie w prowadzeniu śledztw dotyczących katastrof lotniczych". Zastrzegła, że "ostateczny skład zespołu nie jest jeszcze ustalony".

W warstwie naukowej zespół będzie składał się z naukowców - profesorów akademickich, posiadających wiadomości specjalne z dziedzin niezbędnych do badania katastrof lotniczych, o olbrzymim dorobku naukowym i ugruntowanej pozycji w środowisku, wielokrotnie nagradzanych przez uznane na całym świecie towarzystwa naukowe, m.in.: Amerykańskie Towarzystwo Fizyczne, Amerykańskie Stowarzyszenie na rzecz Postępu Naukowego, Federację Amerykańskich Naukowców - powiedziała prok. Bialik.

Zaznaczyła, że "zaangażowanie zagranicznych specjalistów o niekwestionowanym autorytecie zagwarantuje pełną niezależność, bezstronność i fachowość badań". Taki zespół zostanie formalnie powołany poprzez wydanie przez prokuratora stosownego postanowienia - dodała.

Jak ponadto poinformowała prok. Bialik w śledztwie trwają też m.in. prace nad "wirtualną mapą miejsca katastrofy".

Jak mówił przed rokiem podczas konferencji prasowej prok. Marek Kuczyński z Zespołu Śledczego nr I PK "takiego planu miejsca zdarzenia opartego na dokumentach procesowych nie stworzono do tej pory". Niewątpliwie stworzenie takiej mapy, która będzie pokazywała bardzo dokładnie rozkład szczątków samolotu oraz szczątków ofiar będzie przydatne dla rekonstrukcji zdarzenia i wydania opinii, co do tego jak katastrofa przebiegała - dodawał wówczas.

Z uwagi na upływ czasu, zmiany w terenie i nieprecyzyjne opisanie miejsca katastrofy w rosyjskich protokołach oględzin, stworzenie takiej mapy napotyka na trudności - zaznaczyła w poniedziałek prok. Bialik.

(az)