Osiemnastu amerykańskich żołnierzy zostało ciężko rannych w trakcie akcji przeciwko Iranowi - poinformowało Centralne Dowództwo USA (CENTCOM). Wcześniej podano, że w serii ataków wymierzonych w amerykańskie siły zginęło czterech żołnierzy USA. Dodatkowo dwóch członków personelu amerykańskiego ministerstwa wojny zostało rannych podczas ataku dronowego na hotel w Bahrajnie.
- Czterech amerykańskich żołnierzy zginęło, a osiemnastu zostało ciężko rannych.
- W ataku dronowym na hotel w Bahrajnie rannych zostało dwóch członków personelu USA.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W poniedziałek rzecznik Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM), kapitan Tim Hawkins, poinformował o wzroście liczby rannych żołnierzy do osiemnastu. Wcześniej przekazano informację o śmierci czterech wojskowych oraz pięciu ciężko rannych. Według CNN wszyscy polegli żołnierze zginęli w ataku w Kuwejcie.
Dziennik "Washington Post", powołując się na wewnętrzny dokument Departamentu Stanu, ujawnił, że podczas ataku dronowego na hotel w Bahrajnie rannych zostało dwóch członków personelu amerykańskiego ministerstwa wojny. Nie podano, czy poszkodowani to cywile, czy wojskowi. Szczegóły dotyczące ataku pozostają nieznane.
Po niedzielnych wydarzeniach ambasada Stanów Zjednoczonych w Bahrajnie wydała ostrzeżenie dla amerykańskich obywateli, sugerując unikanie hoteli w stolicy kraju - Manamie. Podkreślono, że hotele mogą stać się celem kolejnych ataków.
Bahrajn jest kluczowym punktem na mapie amerykańskiej obecności wojskowej na Bliskim Wschodzie. W kraju tym znajduje się baza marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, będąca siedzibą Centralnego Dowództwa Sił Morskich oraz Piątej Floty USA.


