​Nieznany pocisk uderzył w zakotwiczony tankowiec, znajdujący się 23 mile morskie na wschód od portu Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - poinformowała we wtorek rano brytyjska agencja United Kingdom Maritime Trade Operations (UKMTO). To kolejne niebezpieczne zdarzenie w regionie cieśniny Ormuz.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W wydanym komunikacie dla żeglugi UKMTO podała, że uderzenie spowodowało "drobne uszkodzenia strukturalne" kadłuba. Służby podkreśliły, że "nie odnotowano żadnych obrażeń wśród załogi", a sam incydent nie pociągnął za sobą skutków dla środowiska, co wyklucza wyciek ropy do morza. 

Agencja zaleciła jednostkom znajdującym się w tym obszarze "zachowanie ostrożności" i zgłaszanie wszelkich podejrzanych działań.

Ataki na tankowce w cieśninie Ormuz

Według statystyk UKMTO, od 1 marca zaatakowano lub zgłoszono incydenty z udziałem 20 statków handlowych, w tym dziewięciu tankowców. Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) odnotowała w tym samym czasie 16 incydentów, z czego osiem dotyczyło jednostek transportujących paliwa - informowała w poniedziałek agencja AFP.

Po tym, jak 28 lutego Izrael i USA rozpoczęły bombardowania Iranu, żegluga w cieśninie Ormuz została poważnie zakłócona. Irańskie władze wprowadziły blokadę szlaku, a ponadto wielu armatorów unika tej trasy ze względów bezpieczeństwa. Znaczące ograniczenie transportu ropy naftowej przez cieśninę Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przechodzi ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej, spowodowało gwałtowny wzrost cen tego surowca na całym świecie. 

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział w poniedziałek, że "liczne kraje" poinformowały go, że pomogą USA w otwarciu tego szlaku wodnego.