USA przejmują kontrolę nad niebem nad Iranem – ogłosił szef Pentagonu Pete Hegseth podczas środowej konferencji prasowej. Obecnie mają oni lokalną kontrolę nad przestrzenią powietrzną południowej flanki Iranu. "Ameryka wygrywa zdecydowanie, druzgocąco i bezlitośnie" – podkreślił Hegseth, nie pozostawiając złudzeń co do losów trwającego konfliktu.
- Amerykańskie siły zbrojne są bliskie całkowitej kontroli nieba nad Iranem.
- Generał Dan Caine wyjaśnia, że kontrola powietrzna jest już lokalna na południu Iranu i będzie się rozszerzać.
- Hegseth podkreśla, że Iran jest obecnie w najgorszej kondycji w swojej historii.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Wkrótce będziemy mieć całkowitą kontrolę nieba nad Iranem - zapowiedział Hegseth, podkreślając, że amerykańskie siły zbrojne są na najlepszej drodze do pełnej dominacji w powietrzu.
Ameryka wygrywa zdecydowanie, druzgocąco i bezlitośnie. Jest już po nich i oni o tym wiedzą, a przynajmniej wkrótce się o tym dowiedzą, a my dopiero zaczęliśmy ich ścigać, demontować, demoralizować, niszczyć i pokonywać ich potencjał - mówił Hegseth.
Od wtorku amerykańskie siły lotnicze sukcesywnie zdobywają przewagę nad irańską przestrzenią powietrzną. Proces ten, jak zapewnił Hegseth, zostanie zakończony w ciągu najbliższych dni. Mam nadzieję, że wszyscy obserwujący rozumieją, czym jest niekontestowana przestrzeń powietrzna i pełna kontrola. To oznacza, że będziemy latać cały dzień, całą noc, dzień i noc, odnajdując i niszcząc produkcję rakiet i obronnej bazy przemysłowej irańskiej armii, odnajdując ich przywódców i ich dowódców wojskowych - mówił szef Pentagonu.
Zapowiedział także, że amerykańskie i izraelskie siły powietrzne będą nieprzerwanie patrolować niebo nad Teheranem i całym Iranem. Irańscy przywódcy będą patrzeć w górę i widzieć tylko nas i izraelskie siły powietrzne w każdej minucie każdego dnia, aż stwierdzimy, że to koniec - i Iran nie będzie mógł nic z tym zrobić - dodał Hegseth.
Podczas konferencji głos zabrał także przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine. Wyjaśnił, że obecnie USA mają lokalną kontrolę nad niebem na południowej flance Iranu, ale w najbliższych dniach operacja będzie rozszerzana w głąb kraju. Oznaczać to ma przejście z użycia pocisków dalekiego zasięgu do zrzucania ciężkich bomb naprowadzanych przez GPS - tłumaczył generał.
Caine zapewnił również, że amerykańskie siły dysponują wystarczającą ilością amunicji - zarówno ofensywnej, jak i defensywnej - by osiągnąć wyznaczone cele. Efekty tych działań są już widoczne. W ostatnich dniach dramatycznie zmalała intensywność wystrzału rakiet i dronów z Iranu - rakiet balistycznych o 86 proc., a dronów o 73 proc. względem pierwszego dnia operacji - wyliczał generał.
Struktury dowodzenia irańskiej armii są w opłakanym stanie - wynika z relacji amerykańskich dowódców. Iranowi skończyły się rozpisane przez trenera zagrania i teraz musi improwizować - powiedział Hegseth.
Dodatkowo, jak poinformował szef Pentagonu, amerykańskie siły zlikwidowały szefa komórki Strażników Rewolucji, odpowiedzialnego za przygotowywanie zamachu na prezydenta USA Donalda Trumpa.
W odpowiedzi na pytania dziennikarzy dotyczące ewentualnego wsparcia dla kurdyjskich bojówek w Iranie, Hegseth nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Powiedziałbym, że żaden z naszych celów nie opiera się na wspieraniu ani uzbrojeniu żadnych konkretnych sił. Wiemy więc, co robią inne podmioty, ale nasze cele nie koncentrują się na tym - zaznaczył.
Generał Caine podkreślił, że głównym celem Stanów Zjednoczonych jest uniemożliwienie Iranowi "projekcji siły poza granicami". Hegseth, uzasadniając działania militarne, stwierdził, że Iran nie negocjował w dobrej wierze, a obecnie znajduje się w najgorszej kondycji w swojej historii.


