Stany Zjednoczone wysyłają drugi lotniskowiec na Bliski Wschód. Decyzja ta ma na celu zwiększenie presji na Iran w związku z jego programem nuklearnym. Sytuacja w regionie staje się coraz bardziej napięta, a prezydent USA Donald Trump, według agencji AP, nie wyklucza podjęcia działań militarnych.

  • Drugi amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford został skierowany na Bliski Wschód.
  • W regionie stacjonuje już lotniskowiec USS Abraham Lincoln.
  • Prezydent Donald Trump zwiększa presję wobec Iranu, by wymusić porozumienie nuklearne.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Według informacji agencji AP amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford otrzymał rozkaz opuszczenia Morza Karaibskiego i skierowania się na Bliski Wschód. Oznacza to, że w regionie będą stacjonować już dwa lotniskowce wraz z grupami uderzeniowymi. Wcześniej, ponad dwa tygodnie temu, na Bliski Wschód dotarł USS Abraham Lincoln w towarzystwie trzech niszczycieli.

Presja na Iran i groźba działań militarnych

Prezydent Donald Trump rozważa podjęcie działań militarnych przeciwko Iranowi. Celem jest wymuszenie na Teheranie zawarcia nowego porozumienia dotyczącego programu nuklearnego. Trump ostrzegł, że brak porozumienia będzie miał dla Iranu "bardzo traumatyczne" konsekwencje. W ostatnich dniach doszło do rozmów między przedstawicielami USA i Iranu w Omanie, jednak jak dotąd nie przyniosły one przełomu. 

W środę w Białym Domu odbyło się spotkanie prezydenta USA z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Izraelski przywódca apeluje o zwiększenie presji na Iran, w szczególności w kwestii programu rakiet balistycznych oraz wsparcia dla organizacji takich jak Hamas i Hezbollah. Netanjahu wyraża obawy, że negocjacje mogą dać Iranowi zbyt dużą swobodę działania.

Ograniczone poparcie regionalnych sojuszników

USA mogą liczyć na ograniczone wsparcie ze strony państw regionu. Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie zadeklarowały, że nie zamierzają angażować się w ewentualny konflikt z Iranem. W trudnej sytuacji znajdują się także Kuwejt, Katar i Bahrajn, gdzie rozmieszczone są amerykańskie bazy wojskowe. Iran ostrzegł, że w przypadku eskalacji konfliktu może podjąć działania odwetowe przeciwko tym placówkom.