Witając premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona w Berlinie, kanclerz Angela Merkel oświadczyła, że Niemcy są gotowe na nieregulowane wyjście Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej.

Cieszylibyśmy się z uregulowanego brexitu, ale jesteśmy też gotowi na wyjście bez umowy - zadeklarowała szefowa niemieckiego rządu. Wyraziła także ubolewanie, że Zjednoczone Królestwo opuszcza UE. Ale jest to fakt - skonstatowała.

Merkel przypomniała jednak, że Berlin i Londyn łączą przyjazne stosunki. Kanclerz ma też nadzieję, że także po brexicie te relacje pozostaną bliskie. 

Boris Johnson oświadczył, że mechanizm awaryjny dla Irlandii Północnej (backstop) powinien zostać wykreślony z umowy o brexicie. Podkreślił, że jego kraj nie może tego mechanizmu zaakceptować.

Kanclerz Angela Merkel stwierdziła z kolei, że w momencie, kiedy zostanie znalezione rozwiązanie dla problemu granicy między Irlandią a Irlandią Północną, backstop nie będzie potrzebny. Pierwszym krokiem jest wysłuchanie pomysłów Wielkiej Brytanii w tej kwestii - powiedziała. Zaznaczyła też, że 27 państw UE reprezentuje wspólne stanowisko ws. brexitu.

Jest to pierwsza zagraniczna podróż Johnsona jako premiera Wielkiej Brytanii. Podczas powitania z honorami wojskowymi przed Urzędem Kanclerskim dało się słyszeć okrzyki zgromadzonych tam ludzi: "Stop brexit!" (Powstrzymać brexit!).

Johnson domaga się renegocjacji umowy dotyczącej brexitu, proponując zastąpienie mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej (ang. backstop) zobowiązaniem do wprowadzenia alternatywnych rozwiązań przed końcem okresu przejściowego.

Na początku tygodnia wysłał list w tej sprawie do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska z kopią do Komisji Europejskiej i unijnych stolic, ale jego propozycje zostały odrzucone. Wielka Brytania powinna opuścić UE 31 października.

Opracowanie: