Prawie 100 artefaktów archeologicznych, głównie grotów, próbował przemycić przez polsko-ukraińską granicę w Medyce na Podkarpaciu kierowca ukraińskiego busa. Zabytki miały trafić na giełdę w Warszawie.

Wśród przemycanych artefaktów najwięcej było grotów - 76 sztuk. Były tam też zachowane w bardzo dobrym stanie sztylety, monety oraz przedmiot w kształcie ryby, będący prawdopodobnie ozdobą.

Do ich własności przyznał się kierujący busem obywatel Ukrainy. Mężczyzna wyjawił, że przedmioty nabył od nieznanej mu osoby na Ukrainie i chciał je sprzedać na giełdzie w Warszawie - poinformowała Iwona Rzeźniczek z Izby Celnej w Przemyślu.

Kierowca ukrył przemycane przedmioty w swoim bagażu. Oprócz niego busem podróżowało ośmioro pasażerów. Na zabytki natknął się celnik podczas wstępnej kontroli na pasie odpraw.

Wobec Ukraińca celnicy wszczęli postępowanie karne skarbowe, a znalezione w jego bagażu przedmioty trafią do muzeum wskazanego przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. Ich wartość archeologiczną, wiek określą biegli.

To druga w tym roku próba przemytu tego typu przedmiotów na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce. W lutym, również obywatel Ukrainy, ukrył w swoim bagażu 183 różnego rodzaju przedmiotów, w tym także groty, ostrza, narzędzia rolnicze oraz pierścienie.

Rzeźniczek podkreśliła, że jednym z elementów działań SC jest dbałość o ochronę dziedzictwa archeologicznego.

Ochronę dziedzictwa archeologicznego określa europejska konwencja z La Valletta z 1992 r. Definiuje ona dziedzictwo archeologiczne, jako m.in. wszelkie pozostałości, obiekty i jakiekolwiek inne ślady ludzkości z minionych epok których, zachowanie i analiza pomogą prześledzić historię ludzkości.

(mal)