Lankijskie media udostępniły wideo z mężczyzną, który może być sprawcą zamachu kościoła św. Sebastiana w Negombo.


Na nagraniu z monitoringu widać mężczyznę z ciemnym plecakiem na ramionach, który kieruje się do kościoła. Na chodniku wpada na niego dziecko, które ten klepie po głowie. Następnie mężczyzna wtapia się w tłum osób stojących przed świątynią i wchodzi do budynku pełnego ludzi. 

Niedługo później doszło do eksplozji, w której zginęło kilkadziesiąt osób. Lankijska policja nie chce na razie komentować nagrania. Tożsamość mężczyzny nie jest jeszcze znana.

W ośmiu eksplozjach w niedzielę wielkanocną na Sri Lance zginęło łącznie ponad 300 osób. Według ONZ jest wśród nich 45 dzieci.

Była to skoordynowana akcja, której celem były kościoły i luksusowe hotele. Odpowiedzialność za ataki wzięło na siebie Państwo Islamskie (IS). Powiązana z organizacją agencja prasowa Amaq opublikowała nagranie wideo ukazujące ośmiu napastników, w tym siedmiu zamaskowanych, przysięgających wierność Państwu Islamskiemu. Agencja Reutera podkreśla, że na razie nie udało się potwierdzić, że rzeczywiście są to napastnicy ze Sri Lanki.

Również we wtorek premier Wickremesinghe powiedział, że zdaniem rządu IS rzeczywiście mogło mieć związki z zamachami. Wcześniej władze informowały, że odpowiedzialna za zamachy jest niewielka lokalna radykalna grupa islamska o nazwie NTJ oraz że ataki zostały przeprowadzone z pomocą zagranicznej siatki terrorystycznej.

Wtorek był na Sri Lance dniem żałoby narodowej; ponad tysiąc osób wzięło udział w mszy pogrzebowej w kościele św. Sebastiana w Negombo, gdzie w zamachu zginęło ponad 100 wiernych.


Opracowanie: