- Trump zagroził nałożeniem 100-procentowych ceł na francuskie wina, jeśli Paryż nie zniesie podatku od tzw. big techów.
- Ponad 20 proc. dochodów ze sprzedaży francuskich win pochodzi z USA.
- Francuski podatek w 2025 roku przyniósł temu krajowi około 600 mln euro.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Trump znów zagroził nałożeniem ceł. Na celowniku Francja
Amerykański przywódca przyznał w rozmowie z dziennikiem "New York Post", że ostrzeżenie przekazał bezpośrednio prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi. Trump domaga się od niego zniesienia 3-procentowego podatku od usług cyfrowych.
Prezydent USA zagroził, że w przeciwnym razie francuski sektor winiarski spotkają "druzgocące konsekwencje" na amerykańskim rynku. W istocie, ponad jedna piąta dochodów ze sprzedaży francuskich win pochodzi z USA.
Poprosiłem go, aby nie nakładał opłat na amerykańskie firmy, a jeśli to zrobią, nie będę miał innego wyboru, jak nałożyć 100-procentowe cło na wszystkie szampany i wina pochodzące z Francji. Wszystko, co musi zrobić, to znieść podatek od sprzedaży, a wtedy nie będzie podlegał tego rodzaju presji - powiedział Trump.
Macron: To nie USA decydują o prawie europejskim
Do słów prezydenta USA odniósł się później prezydent Francji Emmanuel Macron. Oświadczył, że jego kraj nie ulegnie groźbie Trumpa.
Ten podatek cyfrowy, ustanowiony przez Europejczyków i wprowadzony przez kilka krajów, stanowi część naszego prawa - powiedział Macron w wywiadzie dla francuskiej stacji telewizyjnej TF1.
To nie Stany Zjednoczone decydują o prawie europejskim - dodał prezydent Francji.
Francuski podatek uderza w amerykańskie big techy
Francuski podatek od usług cyfrowych obowiązuje od 2019 roku - przypomniał nowojorski dziennik. Nakłada on szeroko zakrojony 3-procentowy podatek od lokalnych przychodów generowanych przez takie firmy jak Alphabet (spółka macierzysta Google), Amazon, Meta i Apple.
Wyliczany jest od przychodów, a nie zysków, dlatego też najsilniej uderza w amerykańskich gigantów technologicznych. Według francuskiego ministerstwa finansów w 2025 roku przyniósł mu ok. 600 mln euro.
Spór wokół podatku nasilił się, gdy w październiku zeszłego roku francuskie Zgromadzenie Narodowe przegłosowało stosunkiem głosów 296 do 58 podwojenie podatku do 6 proc. i zawężenie progu, aby objął on wyłącznie największych globalnych graczy. Posunięcie to zostało ostatecznie zablokowane przez rząd.