Były prezydent USA Barack Obama odniósł się do rasistowskiego nagrania opublikowanego w mediach społecznościowych przez prezydenta Donalda Trumpa. W rozmowie z podcasterem Brianem Tylerem Cohenem stwierdził, że "wstyd" i "poczucie przyzwoitości", które niegdyś kierowały osobami pełniącymi funkcje publiczne, zostały utracone.
- Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Obraźliwe wideo przedstawiające Obamę oraz jego żonę Michelle jako małpy wywołało falę krytyki zarówno ze strony Demokratów, jak i Republikanów. Senator Tim Scott - jedyny czarnoskóry republikański senator - określił je jako "najbardziej rasistowską rzecz, jaką widział".
Biały Dom początkowo bronił nagrania, określając oburzenie jako "sztucznie wywołane". Wpis jednak usunięto, a winą za publikację nagrania obarczono pracownika. Sam Trump powiedział dziennikarzom, że "nie widział" części nagrania, w której Obamowie zostali przedstawieni jako małpy. Nie popełniłem błędu - powiedział reporterom, zapytany o to, czy zamierza przeprosić.
47-minutowy podcast z udziałem Obamy został opublikowany w sobotę. Rozmowa rozpoczyna się od pytania o stan amerykańskiej debaty publicznej, która - jak stwierdził Obama - "stoczyła się do poziomu okrucieństwa, jakiego wcześniej nie widzieliśmy".
Cohen wspomniał również o twierdzeniach Białego Domu, jakoby "ofiary" działań służby imigracyjnej ICE były "krajowymi terrorystami", dodając: "Zaledwie kilka dni temu Donald Trump zamieścił zdjęcie pana twarzy na ciele małpy".
Obama odpowiedział: Ważne jest, aby dostrzec, że większość Amerykanów uważa takie zachowanie za głęboko niepokojące. To prawda, że przyciąga ono uwagę. To prawda, że odwraca uwagę od istotnych spraw. Dodał jednak, że podczas podróży po Stanach Zjednoczonych spotyka ludzi, którzy "wciąż wierzą w przyzwoitość, uprzejmość i życzliwość".
W mediach społecznościowych i w telewizji trwa coś w rodzaju cyrkowego spektaklu - kontynuował.
Prawdą jest też, że nie widać już żadnego wstydu u ludzi, którzy kiedyś uważali, że należy zachować pewne standardy, poczucie taktu i szacunek dla urzędu, prawda? To zostało utracone - stwierdził. W swojej wypowiedzi nie wymienił Trumpa z nazwiska.
Obama w podcaście poruszył także szereg innych kwestii. Pochwalił osoby, które pokojowo protestują przeciwko działaniom służb imigracyjnych, mówił o zmianach granic okręgów wyborczych oraz o swojej bibliotece prezydenckiej, która ma zostać otwarta w przyszłym roku w Chicago.


