W Birmingham doszło do tragicznego wypadku podczas ceremonii chrztu. Pastor Cheryl Bartley została oskarżona o rażące niedbalstwo po tym, jak 61-letni Robert Smith utonął podczas religijnego obrzędu.

  • 61-letni Robert Smith utonął podczas chrztu w Birmingham 8 października 2023 r.
  • Pastor Cheryl Bartley została oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmierci w wyniku rażącego niedbalstwa.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Do dramatycznych wydarzeń doszło 8 października 2023 roku w jednym z domów przy Slade Road w dzielnicy Erdington w Birmingham - przypomina BBC. Podczas uroczystości chrztu, organizowanej przez wspólnotę Life Changing Ministries, 61-letni Robert Smith z Brixton w Londynie stracił życie. Ceremonia, która miała być duchowym przeżyciem, zakończyła się tragedią - mężczyzna utonął w niewielkim basenie ogrodowym, gdzie odbywał się rytuał.

Pastor przed sądem

Cheryl Bartley, 48-letnia pastor z Erdington, została oskarżona o rażące niedbalstwo, które doprowadziło do śmierci Smitha. Prokuratura podkreśla, że zarzut dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci w związku z pełnioną przez Bartley funkcją podczas ceremonii. Kobieta stanie przed Sądem Rejonowym w Birmingham 14 maja, gdzie odpowie na stawiane jej zarzuty. 

Ceremonia chrztu była transmitowana na żywo na stronie kościoła na Facebooku, co dodatkowo przyciągnęło uwagę opinii publicznej. W trakcie wydarzenia transmisja została jednak nagle przerwana, a nagranie później usunięto. To wywołało liczne spekulacje i pytania o okoliczności tragicznego wypadku.

Ofiara była członkiem wspólnoty

Z informacji w social mediach zamieszczonych już po śmierci Smitha wynika, że był on członkiem kościoła Life Changing Ministries od czterech lat. Do Birmingham przyjechał specjalnie, by przyjąć chrzest. Jego śmierć wstrząsnęła zarówno rodziną, jak i wspólnotą religijną, której był oddanym członkiem. 

Malcolm McHaffie, szef specjalnego wydziału przestępczości Koronnej Służby Prokuratorskiej, poinformował, że prokuratura ściśle współpracowała z policją West Midlands podczas śledztwa. O samym przebiegu tragicznej uroczystości nie chciał się wypowiadać. Podkreślił za to, jak ważne jest, by w internecie nie pojawiały się informacje, komentarze czy spekulacje, które mogłyby wpłynąć na przebieg postępowania sądowego. Bartley ma prawo do sprawiedliwego procesu, a publikowanie niezweryfikowanych doniesień może zaszkodzić zarówno jej, jak i całemu postępowaniu. 

Tragedia w Birmingham zwróciła uwagę na kwestie bezpieczeństwa podczas religijnych ceremonii, zwłaszcza tych odbywających się poza oficjalnymi miejscami kultu. Eksperci podkreślają, że odpowiednie przygotowanie i nadzór są kluczowe, by zapobiegać podobnym wypadkom w przyszłości. Sprawa ta może stać się impulsem do wprowadzenia nowych regulacji dotyczących organizacji tego typu wydarzeń.