Amerykański żołnierz sił specjalnych został aresztowany po tym, jak zarobił ponad 400 tysięcy dolarów, obstawiając przewrót polityczny w Wenezueli. To pierwszy taki przypadek w historii amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, gdy zarzuty dotyczą wykorzystania poufnych informacji do zakładów na giełdach predykcyjnych.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Starszy sierżant Gannon Ken Van Dyke, żołnierz elitarnej jednostki amerykańskich sił specjalnych, znalazł się w centrum międzynarodowego skandalu. Jak poinformował w czwartek Departament Sprawiedliwości USA, wojskowy został oskarżony o wykorzystanie tajnych informacji rządowych do własnych celów finansowych, kradzież informacji niepublicznych, oszustwa oraz nielegalne transakcje finansowe.
Według śledczych, Van Dyke brał udział w przygotowaniach do operacji, która doprowadziła do pojmania Nicolasa Maduro w Caracas 3 stycznia.
W tygodniach poprzedzających akcję, na platformie predykcyjnej Polymarket pojawił się anonimowy inwestor, który kupował kontrakty przewidujące amerykański atak na Wenezuelę. Zysk? Imponujące 410 tysięcy dolarów.
Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach i branży finansowej. Jak podkreśliła agencja Reutera, to prawdopodobnie pierwszy przypadek, gdy amerykański resort sprawiedliwości postawił zarzuty związane z wykorzystaniem poufnych informacji na giełdach predykcyjnych.
"Naszym mężczyznom i kobietom w mundurach powierza się utajnione informacje, by wykonali swoją misję tak bezpiecznie i skutecznie, jak to możliwe, i nie wolno im używać tych wysoce wrażliwych informacji dla własnych korzyści finansowych" - podkreślił w oficjalnym komunikacie p.o. prokuratora generalnego Todd Blanche.
Rynki predykcyjne, takie jak Polymarket, pozwalają inwestorom obstawiać przyszłe wydarzenia - od sportu, przez rozrywkę, po politykę i gospodarkę. Stwarza to okazje do olbrzymich zysków dla osób dysponujących poufnymi informacjami.


