W jednym z supermarketów we włoskim Bergamo doszło do szokującej próby porwania półtorarocznej dziewczynki. Nagrania z monitoringu, które ujawniła włoska policja, mrożą krew w żyłach. Napastnik szarpał dziecko tak mocno, że złamał mu nogę. Tylko błyskawiczna reakcja rodziców i pracowników sklepu zapobiegła tragedii.

Rodzina z małym dzieckiem wybrała się na zakupy do supermarketu w Bergamo. Chwilę przed opuszczeniem sklepu, gdy matka trzymała córkę za rękę, do rodziny podszedł nieznajomy mężczyzna w wieku około 40 lat. Bez ostrzeżenia chwycił dziewczynkę za nogę i próbował wyrwać ją z rąk matki.

Kobieta, mimo szoku, nie puściła dziecka. Doszło do szarpaniny, matka upadła, ale nie przestawała walczyć.

Całą sytuację zauważył ojciec dziecka, który natychmiast ruszył na pomoc. Rzucił się na napastnika i powalił go na ziemię. Chwilę później do walki dołączyli pracownik ochrony i inni klienci supermarketu.

Wspólnie obezwładnili mężczyznę, zanim zdążył uciec lub zrobić dziecku większą krzywdę. Wszystko trwało zaledwie dwadzieścia sekund.

Niestety, podczas szamotaniny dziewczynka doznała poważnych obrażeń. Została szarpnięta z ogromną siłą i ma złamaną nogę.

Kim jest napastnik? Motyw pozostaje niejasny

Zatrzymany przez policję mężczyzna to obywatel Rumunii. Nie znał rodziny, którą zaatakował. 

Funkcjonariusze próbują ustalić, co mogło być motywem tej szokującej napaści. Na razie nie wykluczają żadnej wersji wydarzeń. 

Policja podkreśla, że nagrania z monitoringu są kluczowym dowodem w sprawie.