Luciana Lamorgese, minister spraw wewnętrznych Włoch zapewniła, że wbrew słowom jej poprzednika – Matteo Salviniego – nie ma inwazji migrantów z Libii. W rozmowie z dziennikiem „La Repubblica” poinformowała też, że z Włoch odsyłanych jest coraz więcej nielegalnych migrantów.

Matteo Salvini stwierdził, że liczba przybyłych do Włoch migrantów wzrosła trzykrotnie, odkąd powstał nowy rząd w Rzymie. Pytana o te stwierdzenie Lamorgese, stwierdziła: "Nic mi o tym nie wiadomo. Nie stoimy w obliczu żadnej inwazji".

Następnie Lamorgese podała statystykę: "W 2019 roku przybyło około 9600 migrantów, podczas gdy w całym 2018 - 22 tysiące".

Minister przyznała, że notowany ostatnio wzrost liczby przybyszów dotyczy wyłącznie września, co wiąże się z tym, że narasta zjawisko napływu małych grup migrantów na pokładach niewielkich łodzi; "a to - jak zaznaczyła- nie jest niczym nowym".

W ubiegłym roku w ten sposób do Włoch przypłynęło 6 tysięcy ludzi, podczas gdy od stycznia tego roku około 7,5 tysiąca - poinformowała Lamorgese.

Szefowa resortu położyła nacisk na wzrost liczby nielegalnych migrantów odsyłanych przez stronę włoską do krajów pochodzenia. Jak wyjaśniła, w październiku do Włoch przypłynęło 379 Tunezyjczyków. "Zdołaliśmy odesłać 243 osoby, w tym 138 przybyłych w tym samym miesiącu" - zaznaczyła.

Ponadto Luciana Lamorgese wyraziła opinię, że należy "opróżnić" libijskie ośrodki, w których przetrzymywani są migranci, a trzeba to zrobić jej zdaniem wykorzystując "europejskie korytarze humanitarne".

Włoska minister odnotowała także, że w tym roku włoskie służby aresztowały 86 przemytników migrantów.

Opracowanie: