O sposobach zakończenia kryzysów w Syrii i na Ukrainie rozmawiali w Mesebergu w Brandenburgii kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Rosji Władimir Putin. Spotkanie trwało trzy godziny.

Władimir Putin i Angela Merkel /ALEXEI DRUZHININ / SPUTNIK / KREMLIN POOL /PAP/EPA

Przed rozmową z Putinem Angela Merkel podkreśliła, że Rosja i Niemcy ponoszą wspólną odpowiedzialność za rozwiązywanie kryzysów takich jak syryjski i ukraiński. Zadeklarowała jednocześnie swą gotowość do współpracy z rosyjskim przywódcą w tej dziedzinie.

Szefowa niemieckiego rządu ostrzegła także przed katastrofą humanitarną w Syrii, natomiast Putin wezwał Europę do pomocy w odbudowie tego kraju. Podkreślił, że odbudowa infrastruktury w Syrii umożliwi powrót do kraju milionów uchodźców - nie tylko z Europy, lecz także z krajów sąsiednich - Jordanii, Libanu i Turcji.


Wypowiadając się przed spotkaniem z szefową niemieckiego rządu, rosyjski przywódca nie wykluczył utrzymania tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę także po uruchomieniu Nord Stream 2. Główną kwestią jest to, by ten tranzyt przez Ukrainę, który ma tradycję, odpowiadał wymaganiom ekonomicznym - zaznaczył.

Dążąc do złagodzenia międzynarodowej krytyki Nord Stream 2, Niemcy domagają się, by Ukraina mogła nadal zarabiać na przesyłaniu gazu przez jej terytorium.


Prezydent Rosji przybył do Niemiec z Austrii, gdzie był jednym z gości zaproszonych na ślub austriackiej minister spraw zagranicznych Karin Kneissl. Po spotkaniu z kanclerz Niemiec Putin odleciał do Rosji. 

(mn)