Rozpoczynającej się burzliwej debacie w Zgromadzeniu Narodowym towarzyszą protesty licealistów, studentów i związkowców w Paryżu i innych miastach Francji. Demonstracje i wiece protestacyjne przeciwko kontrowersyjnej reformie, która zakłada większą elastyczność kodeksu pracy, są regularnie organizowane od ponad miesiąca. Prezydent Francois Holland i premier Manuel Valls zapowiadają jednak, że nie wyrzucą projektu do kosza.
Komentatorzy przypuszczają, że reforma zostanie ostatecznie przeforsowana przez rząd bez głosowania w parlamencie, bo umożliwia to konstytucja.
(az)