​"Jesteśmy bardzo zadowoleni z rozwiązań proponowanych w sprawie migracji" - mówił premier Mateusz Morawiecki na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli. Jak donosi korespondentka RMF FM, szef rządu jest zadowolony, że przebiło się polskie stanowisko w sprawie kwot uchodźców. Polska postulowała, żeby nie było obowiązkowych limitów przyjmowania migrantów.

Premier Mateusz Morawiecki /OLIVIER HOSLET /PAP/EPA

Nie wszyscy podzielają stanowisko polskiego premiera. Sprawa przymusowych kwot uchodźców wróci już w grudniu na szczycie - mówił dziennikarce RMF FM Katarzynie Szymańskiej-Borginon jeden z unijnych dyplomatów. Zostanie powiązana przez wiele krajów z przyszłym unijnym budżetem na lata 2021-2027. Zdaniem rozmówców naszej korespondentki, entuzjazm polskiego premiera jest zatem przedwczesny.

W grudniu powróci także według nich sprawa powiązania budżetu z praworządnością. Kraje, które wpłacają najwięcej do unijnego budżetu, będą podnosić tę sprawę. Prawdopodobnie dojdzie do poważnego starcia. Wyborcy w tych krajach chcą mieć pewność, że ich pieniądze nie będą wspierać państw, które są uznane za niepraworządne.

Mateusz Morawiecki poleciał do Brukseli, by uczestniczyć w szczycie Unii Europejskiej i w szczycie Azja-Europa (ASEM). W środę, pierwszego dnia szczytu UE, spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Politycy rozmawiali o przyszłości polityki migracyjnej, aktualnym stanie negocjacji ws. Brexitu i nadchodzących polsko-niemieckich konsultacjach międzyrządowych.

(ł)