Dziesięć lat po historycznym referendum, które na zawsze zmieniło oblicze Europy, nastroje na Starym Kontynencie wyraźnie się zmieniły. Najnowszy raport Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych (ECFR) ujawnia, że aż 66 proc. obywateli z 13 państw europejskich popiera powrót Wielkiej Brytanii do UE. Co ciekawe, wśród zwolenników zacieśnienia relacji z Brukselą nie brakuje nawet wyborców skrajnej prawicy. Sami Brytyjczycy nie mają złudzeń - aż 66 proc. ankietowanych uważa, że brexit miał negatywny wpływ na koszty życia. 65 proc. dostrzega jego szkodliwość dla gospodarki, a 57 proc. wskazuje na pogorszenie perspektyw dla młodych ludzi.
- Więcej aktualnych informaji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
23 czerwca 2016 roku Brytyjczycy zdecydowali o opuszczeniu Unii Europejskiej. W referendum, które przyciągnęło do urn ponad 33 miliony obywateli, przewaga zwolenników brexitu była minimalna - zaledwie 51,89 proc. głosów. do 48,11 proc.
Według najnowszego raportu międzynarodowego think tanku Europejska Rada Stosunków Zagranicznych (ECFR), aż 66 proc. obywateli z 13 państw europejskich popiera ponowne przystąpienie Wielkiej Brytanii do Unii Europejskiej. Co więcej, poparcie dla powrotu Londynu do wspólnoty nie jest domeną wyłącznie umiarkowanych wyborców - aż 71 proc. zwolenników skrajnej prawicy w Polsce oraz 58 proc. w Niemczech i we Francji deklaruje chęć zacieśnienia relacji z Wielką Brytanią.
Sondaż ECFR został opublikowany na dwa dni przed symboliczną, dziesiątą rocznicą referendum, które na długie lata podzieliło brytyjskie społeczeństwo i wywołało lawinę politycznych oraz gospodarczych konsekwencji. Dziś sami Brytyjczycy nie mają złudzeń - według badania aż 66 proc. ankietowanych uważa, że brexit miał negatywny wpływ na koszty życia, 65 proc. dostrzega jego szkodliwość dla gospodarki, a 57 proc. wskazuje na pogorszenie perspektyw dla młodych ludzi oraz problemy związane z imigracją.
Co ciekawe, na pytanie o korzyści płynące z brexitu, najczęściej pada odpowiedź "nie wiem", a zaraz za nią "żadne z powyższych". Społeczeństwo brytyjskie nie dostrzega więc realnych zysków z opuszczenia Unii, a wręcz przeciwnie - coraz głośniej mówi się o straconych szansach i pogłębiającej się izolacji Wielkiej Brytanii na arenie międzynarodowej.
Wyniki sondażu ECFR pokazują, że Europa nie zamknęła drzwi przed Wielką Brytanią. Poparcie dla powrotu Londynu do wspólnoty waha się od 56 proc. w Bułgarii i 59 proc. we Francji, aż po rekordowe 75 proc. w Holandii i Danii.
Również sami Brytyjczycy coraz częściej opowiadają się za zacieśnieniem więzi z Brukselą - aż 75 proc. respondentów popiera taki kierunek, podczas gdy jedynie 8 proc. chciałoby jeszcze większego dystansu od Unii. Co więcej, 45 proc. Brytyjczyków postrzega państwa UE jako swoich sojuszników, a aż połowa wskazuje Polskę jako kraj, z którym chcieliby utrzymywać bliskie relacje. Dla porównania, tylko 18 proc. uznaje za sojusznika Stany Zjednoczone, 2 proc. - Chiny, a Rosja nie została wskazana przez żadnego z respondentów.
Dekadę później Brytyjczycy zdają sobie sprawę, że ich nadzieje na lepsze życie poza UE pozostały niespełnione, a brexit osłabił zdolność Wielkiej Brytanii do radzenia sobie z problemami, na których im najbardziej zależy - komentuje dyrektor ECFR, Mark Leonard.


