Wycofanie się Donalda Trumpa z gróźb wobec Grenlandii zostało ocenione jako krok w dobrą stronę, jednak eksperci ostrzegają, że szkody wyrządzone przez amerykańskiego prezydenta dla NATO i relacji transatlantyckich mogą być nieodwracalne. Wydarzenia z Davos wywołały falę niepokoju wśród sojuszników USA.
- Donald Trump wycofał się z gróźb przejęcia Grenlandii, ale eksperci oceniają, że szkody dla NATO już się dokonały.
- Były urzędnik Pentagonu ds. NATO, Jim Townsend, ostrzega przed długotrwałymi konsekwencjami dla sojuszu.
- Europejscy sojusznicy i Kanada zaczynają szukać alternatyw dla dotychczasowej współpracy z USA.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos prezydent Donald Trump niespodziewanie wycofał się z wcześniejszych gróźb dotyczących przejęcia Grenlandii. Zamiast tego ogłosił ramy przyszłego porozumienia, które ma zwiększyć bezpieczeństwo Arktyki, jednak bez roszczeń do suwerenności nad wyspą. Decyzja ta została przyjęta z ulgą przez sojuszników, jednak eksperci podkreślają, że szkody dla relacji transatlantyckich już się dokonały.
Jim Townsend, były wysoki rangą urzędnik Pentagonu ds. NATO, ostrzega, że działania Trumpa podważyły zaufanie do USA jako przewidywalnego partnera. Jego zdaniem, nawet jeśli w przyszłości władzę obejmie polityk deklarujący powrót do tradycyjnych wartości, zaufanie może być trudne do odbudowania. Europejskie państwa i Kanada już teraz podejmują decyzje, które mogą skutkować powstaniem nowych koalicji obronnych niezależnych od Stanów Zjednoczonych.
Wycofanie się Donalda Trumpa z gróźb wobec Grenlandii to krok w dobrą stronę. Myślę, że to jest kwestia ego. Myślę, że Trump chce mieć w dorobku zwiększenie terytorium Stanów Zjednoczonych. Więc nie wierzyłbym w to, że z tego na pewno zrezygnuje. A jeśli to zrobi - siłą lub przymusem, bo nie będzie mógł inaczej - będzie to oznaczać koniec NATO - ocenił.
W odpowiedzi na niepewność związaną z polityką USA, premier Kanady Mark Carney wezwał państwa średniej wielkości do budowy nowego porządku światowego, opartego na współpracy i mniejszej zależności od amerykańskiej hegemonii. Eksperci przewidują, że w ciągu najbliższych lat może powstać koalicja państw, które zwiększą swoje zdolności obronne i uniezależnią się od USA.
Osłabienie NATO i niepewność wśród sojuszników Zachodu to sytuacja korzystna dla Rosji. Władimir Putin może wykorzystać zamieszanie do kontynuowania swoich działań, zwłaszcza w kontekście trwającej wojny i napięć w Europie Wschodniej. Eksperci podkreślają, że obecny kryzys w relacjach transatlantyckich stawia Zachód w trudnej sytuacji.


