Nieznani napastnicy ostrzelali autobus z ludźmi w pobliżu miasta Lubatyn w obwodzie charkowskim na Ukrainie - podaje portal Hromadske. Trzy osoby zostały ranne.

Po godz. 20 czasu lokalnego samochód marki mitsubishi zablokował drogę busowi, w którym jechali przedstawiciele ruchu "Patrioci - Za życie" oraz partii Opozycyjna Platforma - Za Życie. Z auta wysiadło kilka osób, które zaczęły strzelać do busa z broni z gumowymi pociskami. Sprawcy następnie uciekli.

Trzy osoby zostały ranne i zostały zabrane do szpitali. Mają m.in. obrażenia od gumowych kul.

Policja na razie szuka sprawców. Poseł Ilja Kiwa oskarżył o atak nacjonalistyczne bojówki pułku "Azow" oraz Korpusu Narodowego. Oni z kolei odrzucają te oskarżenia, twierdząc, że "obecnie wykonują misje bojowe na froncie" w Donbasie.

Wiceszef MSW Anton Heraszczenko oznajmił na Facebooku, że doszło do "konfliktu między dwiema grupami zwolenników różnych politycznych sił". W rezultacie napaści na autobus przez jedną ze stron raniono z broni nieśmiercionośnej dwóch obywateli. Jeszcze jeden obywatel doznał urazu czaszkowo-mózgowego - wyjaśnił.

Partiom politycznym, i w ogóle komukolwiek, konstytucja Ukrainy zabrania posiadania jakichkolwiek formacji siłowych. Prawo do legalnego zastosowania siły ma tylko państwo. Krajowa policja będzie surowo i zasadniczo reagować na wszelkie siłowe prowokacje, niezależnie od tego, ze strony jakiej politycznej siły będą one pochodziły (...) Wszystkie osoby winne zastosowania siły będą zatrzymane i pociągnięte do odpowiedzialności karnej - zaznaczył Heraszczenko.

Szef MSW Arsen Awakow zapowiedział, że wszystkich uczestników wydarzenia czeka ostra reakcja ze strony organów ścigania - podała agencja Interfax-Ukraina. Nikt nie zginął, lekkie obrażenia, ale każdego z uczestniczących w tych prowokacjach czeka surowa reakcja - napisał na Twitterze.

Szef charkowskiej państwowej administracji obwodowej Ołeksij Kuczer powiadomił o zatrzymaniu 14 osób. Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w ostrzelanym pojeździe przebywało 20 "aktywistów jednej z partii politycznych".

Zaledwie dwa dni temu w Kijowie doszło do strzelaniny między "Patriotami" oraz Korpusem Narodowym i "Azowem". Organizacje wzajemnie oskarżają się o rozpoczęcie ofensywy.