Urząd do spraw dyskryminacji, pomysłodawca projektu „anonimowe podanie o pracę”, jako powód swojej akcji podaje zgłaszających się do tej instytucji ludzi. Choćby pewien inżynier arabskiego pochodzenia. Mimo studiów skończonych w Niemczech i dużego doświadczenia jego oferty były odrzucane czasami od ręki. Gdy dzwonił w te same miejsca pod niemieckim nazwiskiem okazywało się, że wakat wciąż jest i chętnie widziano by go na rozmowie.
Projekt będzie prowadzony przez rok. Potem zostaną ocenione jego wyniki.