Norwescy kibice planują wyjątkową podróż na piłkarskie mistrzostwa świata 2026, które odbędą się w USA, Kanadzie i Meksyku. Na mundial zamierzają dotrzeć repliką historycznego statku Wikingów - "Draken Harald Harfagre". Jednostka zacumuje w Bostonie i Nowym Jorku, gdzie reprezentacja Norwegii rozegra swoje mecze grupowe.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Norwegowie rozpoczną turniej 17 czerwca w Bostonie, mierząc się ze zwycięzcą barażu (Irak, Boliwia lub Surinam). Kolejne spotkanie rozegrają 23 czerwca w Nowym Jorku/New Jersey z Senegalem, a 26 czerwca wrócą do Bostonu na mecz z Francją.
Statek, nazwany "Draken Harald Harfagre" na część króla Wikingów Haralda Pięknowłosego (855-933), zbudowano w 2012 roku w Haugesund. Ma 35 metrów długości, 7,5 metra szerokości i żagiel o powierzchni 260 m2. Do obsługi 50 wioseł potrzeba aż 100 osób. Statek wyposażony jest w silnik diesla, nowoczesną nawigację i komfortowe pomieszczenia dla załogi. Może pomieścić ponad 200 osób, dlatego podczas postoju w USA planowane są na jego pokładzie przyjęcia i wydarzenia promujące norweską gospodarkę oraz turystykę.
Statek już raz przepłynął Atlantyk - w 2016 roku zrobił furorę w Nowym Jorku, cumując przy Manhattanie i Statule Wolności.
Wystąpił także w filmie "Odyseja" w reżyserii Christophera Nolana, którego premiera zaplanowana jest na lipiec.
To szalony, ale realny pomysł. Rozmawiamy już ze sponsorami. Taki obiekt pokazujący, że przed tysiącem lat nasi praojcowie już tu byli, będzie świetną reklamą dla kraju o wiele więcej wartą niż koszt przedsięwzięcia - podkreśla Ole Froeystad, przewodniczący stowarzyszenia kibiców. Koszt przedsięwzięcia szacowany jest na około milion dolarów.


