Czy po ponad trzech dekadach od tajemniczego zaginięcia małego Bena Needhama na greckiej wyspie Kos rodzina doczeka się odpowiedzi? Mama chłopca, Kerry Needham, podzieliła się nową teorią i nadzieją: Na początku brzmiało to niemożliwie. Teraz – w jej opinii - pojawiła się szansa na przełom. Kobieta wskazuje na mężczyznę, który może być zaginionym Benem. Wkrótce przejdzie on test DNA.
- Ben Needham zaginął na wyspie Kos w 1991 roku, mając zaledwie 21 miesięcy.
- Po 35 latach pojawiła się nowa teoria o nielegalnej adopcji i przestępczości związanej z handlem dziećmi w Grecji.
- Matka Bena otrzymała wskazówkę i e-mail od kobiety sugerującej, że jej partner może być zaginionym chłopcem.
- Planowany jest test DNA, który ma potwierdzić lub wykluczyć tożsamość mężczyzny.
24 lipca 1991 roku na greckiej wyspie Kos 21-miesięczny Ben Needham bawił się przed domem swoich dziadków, kiedy nagle zniknął. Od tamtej pory ślad po nim zaginął, a przez kolejne lata sprawa jego zaginięcia była jedną z najbardziej tajemniczych i szeroko komentowanych na świecie. Pomimo licznych śledztw i apeli, chłopca nigdy nie odnaleziono, a rodzina nie przestawała wierzyć, że Ben wciąż żyje.
Przez lata Kerry Needham, mama Bena, podejrzewała, że jej syn mógł paść ofiarą przemytników ludzi. Jednak po 35 latach od tragedii pojawiła się nowa teoria. Kerry Needham wyznała w rozmowie z "The Sun", że otrzymała wskazówkę od greckiego mężczyzny, by zwrócić uwagę na przestępczość związaną z porwaniami dzieci w tym rejonie.
Nie nazywał tego handlem ludźmi, mówił, że dzieci były sprzedawane w nielegalnej adopcji - relacjonuje Kerry. Według niej, jasne włosy i niebieskie oczy Bena miały stanowić dodatkowy atut dla przestępców.
Choć początkowo ta teoria wydawała się jej nieprawdopodobna, matka Bena postanowiła zgłębić temat. Na początku brzmiało to niemożliwie - przyznaje Kerry Needham, ale dodaje, że wskazówka skłoniła ją do dalszego działania. Z jej ustaleń wynika, że proceder handlu dziećmi był "powszechny w całej Grecji" od lat 50. do 90. XX wieku. Mimo to nie znalazła dowodów na to, by inne dzieci zostały zabrane z Kos.
Nadzieja na poznanie prawdy pojawiła się niespodziewanie w zeszłym tygodniu. Kerry Needham otrzymała e-mail od kobiety, która jest przekonana, że jej chłopak może być zaginionym Benem. Kobieta zwróciła uwagę na "wiele zbiegów okoliczności" oraz nieścisłości w przeszłości partnera. Informacje te zostały przekazane policji w South Yorkshire, która współpracuje z greckimi służbami.
Plan działania jest jasny: mężczyzna zostanie poddany testowi DNA, aby sprawdzić, czy rzeczywiście jest zaginionym przed laty Benem Needhamem.
Kerry Needham, choć od lat nie traci nadziei, podkreśla, że nie daje się ponieść emocjom. Nie skakałam z radości - przyznaje, tłumacząc, że jeszcze nie widziała żadnego zdjęcia mężczyzny i ma bardzo mało informacji. W przeszłości już kilkukrotnie zdarzało się, że mężczyźni zgłaszali się, twierdząc, iż są zaginionym Benem. Niestety, żadna z tych historii nie okazała się prawdziwa.
Mimo upływu lat i licznych rozczarowań, Kerry Needham nie zamierza się poddawać. Wciąż wierzy, że jej syn żyje, a prawda wyjdzie na jaw.


