Dyskusja w Wielkiej Brytanii ma dotyczyć przywrócenia kontaktów na wysokim szczeblu wojskowym z Rosją. Zwolennicy tego rozwiązania wskazują, że bezpośrednia komunikacja mogłaby ograniczyć ryzyko konfliktu wywołanego błędną oceną sytuacji lub nieporozumieniem.
Według „The Times” do rozmów na ten temat zachęcany jest nowy brytyjski minister obrony Wes Streeting.
Incydenty na morzu
Debata ma być związana z kilkoma zdarzeniami na wodach europejskich. W czerwcu rosyjski okręt wojenny Admirał Grigorowicz oddał strzał ostrzegawczy w kierunku brytyjskiego jachtu na kanale La Manche.
Z kolei w lipcu rosyjski samolot przeciwpodwodny Tu-142 miał przelecieć w niebezpiecznej odległości od lotniskowca Royal Navy HMS „Prince of Wales” na Morzu Norweskim.
Były brytyjski attaché wojskowy w Moskwie i Kijowie John Forman ocenił, że bez bezpośredniego kanału komunikacji istnieje ryzyko „niezamierzonej eskalacji”. Jego zdaniem poważne nieporozumienie może w konsekwencji doprowadzić do ofiar.
Ostatni kontakt szefów sztabów w 2022 roku
Jak podaje „The Times”, ostatnia rozmowa szefów sztabów generalnych Wielkiej Brytanii i Rosji odbyła się we wrześniu 2022 roku. Brytyjską stronę reprezentował wówczas admirał Tony Radakin.
Późniejsze próby skontaktowania się Radakina z szefem rosyjskiego Sztabu Generalnego gen. Walerijem Gierasimowem miały zostać odrzucone. Także jego następca, marszałek lotnictwa Richard Knighton, nie uzyskał odpowiedzi ze strony rosyjskiej – wynika z publikacji.
Ostatnia znana rozmowa ministrów obrony obu państw odbyła się w październiku 2022 roku. Rozmawiali wtedy Ben Wallace i Siergiej Szojgu. Rosyjski minister miał wówczas przekazywać niepotwierdzone oskarżenia, że Ukraina przygotowuje użycie tzw. brudnej bomby. Wielka Brytania, USA i Francja odrzuciły te twierdzenia.
Bezpośrednie relacje wojskowe dodatkowo pogorszyły się w maju 2024 roku, gdy Wielka Brytania wydaliła rosyjskiego attaché wojskowego, oskarżając go o szpiegostwo. Moskwa odpowiedziała analogicznym krokiem.
Między resortami obrony obu krajów ma nadal funkcjonować oddzielna linia łączności ze stanowiskiem dowodzenia rosyjskiego ministerstwa. Z informacji „The Times” wynika jednak, że w zasadzie ona nie działa.